RECENZJA PRZEDPREMIEROWA: "Wybuchowe związki. Małżeństwo z Pakistańczykiem"- Sylwia Kaźmierczak-Ali

"Oczywiście pierwsza na celowniku opinii publicznej była wizja upolowania, przez Pakistańczyka, wizy. Oczywiście dzięki mnie. Na równi z tą stała jeszcze chęć zabicia mnie, umieszczenia w pakistańskiej piwnicy, zrobienia mi siłą pięcioraczków, a następnie odebrania mi dzieci."



    

       Związki Europejek z Pakistańczykami od zawsze budzą kontrowersje. W końcu wszyscy znamy te stereotypy: że wiążą się z Polkami dla wizy, dla pieniędzy, że zabierają im dzieci, że siłą wywożą do swojego kraju i nie pozwalają na powrót i przede wszystkim chyba najpopularniejszy w ostatnich latach i jednocześnie najbardziej krzywdzący stereotyp pt. "Każdy Muzułmanin to terrorysta". Sylwia Kaźmierczak-Ali od czterech lat jest żoną Pakistańczyka i w swojej książce pokazuje, jak  naprawdę wygląda jej życie z Muzułmaninem.
     Na wstępie muszę Wam zaznaczyć, że książka nie jest powieścią. Owszem, znajdziecie w niej okoliczności poznania się Sylwii i jej męża, jednak przede wszystkim jest to zapis ogólnych refleksji na temat życia z Pakistańczykiem, różnic między naszymi kulturami i religiami, poparty przykładami z życia tej konkretnej pary. 

     Książka podzielona jest na krótkie rozdziały, z których każdy skupia się na innym aspekcie życia. Mamy możliwość poznania mentalności Pakistańczyków, którzy w przeciwieństwie do Polaków są absolutnymi optymistami i zawsze wychodzą z założenia, że "jakoś to będzie". 
     Osobny rozdział autorka poświęciła również tematyce poligamii, która dla Muzułmanów, jest czymś naturalnym. I tutaj moi drodzy zaczyna się jazda bez trzymanki, bo w tym temacie ich podejście do życia zdecydowanie przekracza moje zdolności poznawcze, a mamy tutaj np. takie smaczki:
"Samo zagadnienie poligamii przyprawia mnie o mdłości i wzbudza, delikatnie mówiąc, agresję. Zawsze wrzeszczę, że to obrzydliwe. Nazywam to legalną zdradą. Muzułmanie tłumaczą to jako wolontariat, dobrowolne poświęcenie się dla dobra kobiet, które zostały same i nie mają możliwości się utrzymać."

Ale na tym nie koniec:
"Małżeństwo dla kobiet to nie tylko bycie z ukochanym, to podniesienie statusu społecznego, zyskanie opiekuna i bycie w końcu w pełni wartościową i użyteczną."

A zapewniam Was, że to dopiero wierzchołek góry lodowej, gdyż w kolejnych rozdziałach czytamy np. o podejściu do dzieci, o tym jak popularne są adopcje wewnątrzrodzinne, o tym że jeśli Pakistańczyk mieszka w Europie to wysyła swoje dziecko na kilka lat na wychowanie do dziadków do Pakistanu, by nauczyć go życia w zgodzie z Koranem, oraz o ogólnym przekonaniu o własnej wyższości nad innowiercami. 

     Nie chcę pisać Wam o wszystkich aspektach, aby nie psuć Wam przyjemności z lektury, ale wspomnę jeszcze o jednym, który mnie osobiście najbardziej zdziwił. A mianowicie, w tym jakże szowinistycznie nastawionym świecie, niezwykle ważną rolę odgrywa matka. Tak właśnie. Mężczyzna nie musi szanować swojej żony, ale matka jest święta i pozwala jej sterować każdą sferą własnego życia (co swoją drogą niewiele różni ich od znacznej części Polaków:D). 

     Sama autorka nie mieszka w Pakistanie, ba, nawet tam nie bywa. Razem z mężem mieszkają w Norwegii, gdyż niestety Polska (co nie jest tajemnicą) do specjalnie tolerancyjnych krajów nie należy. Sama jest katoliczką, nie przejęła ani kultury, ani religii męża. Ich związek do idealny przykład na to, że można żyć pod jednym dachem z "innowiercą", a jednocześnie pozostać wiernym własnym przekonaniom i kulturze. 

     Dużo mówi się o tym, jak to Polki żyjące z Muzułmanami mają źle, jakie są osaczone, tłamszone, zmuszane do przejęcia obcej kultury i religii i wiecie co? Ta książka jest najlepszym przykładem na to, że wcale tak nie musi być. Mam wrażenie, że jest tak tylko dlatego, że te kobiety same na to pozwalają. Brakuje im siły, asertywności, a do tego nie czują tak mocnego przywiązania do własnej kultury, dlatego też bez większych obiekcji rezygnują z europejskiego stylu życia i przyjmują zasady narzucone przez religię męża. 

     "Wybuchowe związki. Małżeństwo z Pakistańczykiem."to niezwykle wciągająca książka, która przedstawia czytelnikowi tematykę małżeństw polsko-pakistańskich z zupełnie innej perspektywy. Autorka w szalenie inteligentny sposób i z olbrzymim poczuciem humoru rozprawia się ze stereotypami dotyczącymi związków Polek z Pakistańczykami, jednocześnie pokazując olbrzymie różnice światopoglądowe wynikające z odmiennych religii. Myślę, że to świetna książka dla każdego kto chciałby zgłębić ten temat, poznać pewne zagadnienia "z pierwszej ręki", lub jest zwyczajnie ciekawy, jak wyglądają takie związki kiedy obedrze się je ze wszystkich, często krzywdzących stereotypów. Zdecydowanie polecam, bo to lektura warta zarwanej nocy, nawet nie jednej;)


Tytuł: "Wybuchowe związki. Małżeństwo z Pakistańczykiem"
Autor: Sylwia Kaźmierczak-Ali
Wydawnictwo: Noave Res
Data premiery: 2019r.
Ilość stron: 160
ISBN: 9788381473040
    
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, za Twoją wizytę. Zostaw ślad swojej obecności...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Książkoholiczka94 , Blogger