"Ucieczka z kraju kobiet"- Dominik Wang

"Ucieczka z kraju kobiet"- Dominik Wang

     

    Wyobrażacie sobie świat, w którym żyją same kobiety? Wydaje Wam się do nieco abstrakcyjne? Cóż, przekonajcie się zatem, co proponuje nam w swojej książce Dominik Wang.

     "Jest rok 314. Tyle lat minęło, odkąd został wprowadzony jedyny właściwy porządek społeczny,
w którym kobiety zyskały należne im miejsce. Pożegnano się z zakłamaną męską HIStorią, teraz to kobiety tworzą prawdziwą wersję dziejów - HERstorię!

Mężczyźni są ginącym gatunkiem, przeciętna obywatelka może obejrzeć pojedyncze męskie okazy tylko w zoo. Tam trafiają ci, którzy mieli odrobinę szczęścia, ponieważ mógł ich spotkać dużo gorszy los. Mężczyźni nie są bowiem warci tego, żeby na co dzień zaprzątać sobie nimi kobiece głowy.

Lecz nie wszystkie kobiety myślą w ten sposób. Dziewczęta z tajnej organizacji Wolny Świat
pragną innego życia – na mitycznym Archipelagu Wysp Szczęśliwych, gdzie podobno obie płci żyją ze sobą w harmonii i miłości."

     Dominik Wang wykreował świat kobiet, rządzony przez kobiety i dla kobiet. Jednak daleko mu do raju. Uczennice należące do tajnej organizacji postanawiają uwolnić mężczyzn z zoo i przy pomocy kurierki i sterniczki, uciec z nimi na mityczny Archipelag Wysp Szczęśliwych. Tylko czy owe wyspy rzeczywiście są tak cudowną krainą? Tego Wam nie zdradzę;)

     Muszę przyznać szczerze, że miałam olbrzymi problem z oceną tej książki. Od samego początku zaintrygowała mnie tematyka, gdyż jest to historia zupełnie inna od wszystkiego, co dotychczas czytałam i według mnie ma olbrzymi potencjał, jednak moim zdaniem niestety nie do końca wykorzystany. 

     To, co najbardziej przeszkadzało mi w powieści i jednocześnie bardzo utrudniało lekturę, to olbrzymia ilość zbędnych opisów. Książka nie jest zbyt obszerna- liczy sobie zaledwie nieco ponad 200 stron i wydawać by się mogło, że w tak niewielkiej objętości powinna znaleźć się sama kwintesencja powieści, jeden główny wątek, kilka najważniejszych postaci, wartka akcja i mocne zakończenie- tak moim zdaniem powinno to wyglądać. Niestety rzeczywistość nie jest tak kolorowa. Owszem wątek główny jest konkretny i mocno zarysowany, bohaterów też jest kilku najważniejszych, tylko problem polega na tym, że są oni bardzo nijacy. Mam wrażenie,  że najbardziej wyrazistymi postaciami są sterniczka i kurierka, pozostali bohaterowie w zasadzie zlewają się w jedną masę bez wyrazistego charakteru. 

     "Ucieczka z kraju kobiet" to niezwykle interesująca, nieco kontrowersyjna, ale intrygująca książka, z olbrzymim potencjałem, jednak- moim zdaniem- potencjałem niewykorzystanym. Tematyka daje duże pole do popisu dla autora, jednak kreacja bohaterów i zbyt obszerne opisy są czymś, nad czym zdecydowanie trzeba by popracować...


Tytuł: "Ucieczka z kraju kobiet"
Autor: Dominik Wang
Wydawnictwo: AlterNatywne
Data wydania: 08.11.2019 r.
Ilość stron: 220
ISBN: 9788395052361
TOP 10 NAJLEPSZYCH KSIĄŻEK 2019 ROKU

TOP 10 NAJLEPSZYCH KSIĄŻEK 2019 ROKU

Rok 2019 już na nami, wkraczamy w nową dekadę- lata dwudzieste! Z tej okazji mam dla Was zestawienie moich TOP 10- najlepszych książek przeczytanych w 2019 roku. Nie byłam w stanie ułożyć ich od najlepszej do najsłabszej, więc kolejność jest absolutnie przypadkowa;)



1. "Wschód księżyca"- Magdalena Zimniak

 W Tatrach młoda kobieta rzuca się w przepaść. Jej ówczesny kochanek zakłada rodzinę i po dwudziestu latach przyjeżdża do Zakopanego, by świętować z żoną rocznicę ślubu. Jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć- w drodze na Zawrat wciąż czeka na niego dziewczyna-demon, zaborcza miłość sprzed lat...

"Wschód księżyca" to niezwykle mocna, mroczna, tajemnicza, wręcz psychodeliczna powieść, wbijająca się w umysł czytelnika. To historia wszechogarniającego zła, ale również tęsknoty, miłości i niespełnionych pragnień. 

(>RECENZJA<)



2. "Wczorajsza róża. Nic nie łamie się tak, jak serce"- Daria Rajda


Daria Rajda podbiła serca czytelników już w 2018 roku za sprawą swojej debiutanckiej powieści- "Wczorajsza róża". W 2019 roku autorka powróciła z kontynuacją losów Magdy i Krzyśka, których drogi znowu się krzyżują i to w najmniej spodziewanym momencie. Jednak przypadkowe spotkanie do dopiero początek ich kłopotów, okazuje się, że kobieta wpakowała w poważne tarapaty, a do tego ma tajemnicę, którą stara się chronić za wszelką cenę. 
"Wczorajsza róża. Nic nie łamie się tak jak serce" to powieść łącząca w sobie romantyczną historię z wątkami gangsterskimi, tak więc- dla każdego coś miłego;)





3. "Cena nieśmiertelności. Bursztynowa zagadka"- Darek W. Tokarski

Jak wiecie, od zawsze jestem olbrzymią fanką powieści sensacyjnych z wątkami historycznymi i "Cena nieśmiertelności..." jest moim zdecydowanym faworytem tego gatunku w ubiegłym roku. Ta książka, to literacki debiut Darka W. Tokarskiego i każdemu życzę takiego debiutu. Autor wykorzystał powszechnie znanie legendy i teorie spiskowe, by stworzyć wielowątkową historię osadzoną konwencji powieści sensacyjnej.
Henryk Sandomierski- kapitan, pracujący na co dzień w siedzibie NATO otrzymuje niepokojący telefon od swojej babci- Antoniny, niedługo po tym zostaje powiadomiony o śmierci kobiety. Mężczyzna przyjeżdża do Polski dopełnić wszelkich formalności i rozwikłać sprawę zagadkowej śmierci swojej babci, jednak nie przypuszcza nawet, że od tej chwili jego życie zmieni się o 180 stopni...
(>RECENZJA<) 

4. "Naszyjnik z turmalinem"- Katarzyna Antonina Ostrowska
Florentyna Sulimirska zostaje wysłana do Łysej Góry, gdzie ma pomóc w organizacji lokalnego festiwalu sztuki regionalnej. Szybko okazuje się, że pozornie spokojnie miasteczko kryje w sobie tajemnice z przeszłości, które ciągle czekają na rozwikłanie. Florentyna w towarzystwie kilku miejscowych bierze na siebie ciężar wyjaśnienia najmroczniejszych tajemnic Łysej Góry. Kobieta nie spodziewa się nawet, że niepozorny wyjazd służbowy wywróci jej życie do góry nogami...
"Naszyjnik z turmalinem" to bardzo lekka, wciągająca powieść, która urzeka swoją prostotą i oryginalnym pomysłem na fabułę. Wiem, że autorka pracuje nad kontynuacją, więc z niecierpliwością czekam na drugą część przygód zwariowanej gromadki z Łysej Góry. 



5. "Gdzie jest Olga?"- Danka Braun

Jeśli mnie znacie, to wiecie, że w moim zestawieniu nie mogło zabraknąć książek Danki Braun. Tym razem nie miałam problemów, na który tytuł się zdecydować, bo w 2019 roku, autorka wydała (niestety) tylko jedną powieść, a była to druga część serii z detektywem Mirkiem Filerem. 
Kiedy w tajemniczych okolicznościach zostaje zamordowany Roman Głowacki, podejrzenie niemal natychmiast pada na żonę denata- Olgę, tym bardziej że kobieta zniknęła i nie daje znaku życia. W związku z tym syn małżeństwa prosi Mirka, o pomoc w odnalezieniu jego matki. Jednak śledztwo nie jest jedyną rzeczą, jaka zaprząta głowę naszego detektywa, dużo trudniejszym dla niego wyzwaniem wydaje się być opieka nad rezolutną pięciolatką, która co rusz stawia przed swoim ojcem nowe wyzwania... (>RECENZJA<)

6."Nazywają mnie śmierć"- Klester Carvalcanti     

Książka jest wynikiem blisko siedmioletniego, dziennikarskiego śledztwa Klastera Cavalcantiego, który przez cały ten czas odbył z Julio Santanem - największym płatnym zabójcą w historii- kilkanaście rozmów telefonicznych, by dopiero po kilku latach spotkać się z bohaterem swojej książki twarzą w twarz, zdobyć jego zaufanie i zgodę na publikację danych personalnych.
Klester Cavalcanti przedstawia w swojej książce cały życiorys Julio Santany: od dzieciństwa, aż do spotkania z nim w jego domu, kiedy do Santana porzucił już pracę rewolwerowca i jak sam o sobie mówi "przeszedł na emeryturę".
(>RECENZJA<) 


7. "Cisza Białego Miasta" i "Rytuały wody"-Eva Garcia Saenz de Urturi

Dwie pierwsze części "Trylogii Białego Miasta". Obie równie dobre i obie miały premierę w 2019 roku, dlatego też w zestawieniu występują razem. 

Seria thrillerów osadzona w pozornie spokojnej Vitorii, z charyzmatycznym Unai'em w roli głównej. To, co mnie osobiście najbardziej urzeka w książkach autorki, to fakt, że wszystkie zbrodnie mają podłoże historyczne, inspirowane są rytuałami, wokół których zbudowana jest opowieść, dodatkowo osobisty związek bohaterów z toczącymi się sprawami i malownicze tło w postaci urokliwej Hiszpanii sprawiają, że seria podbiła w ubiegłym roku serca milionów czytelników.
"Cisza Białego Miasta"- (>RECENZJA<)
"Rytuały wody"- (>RECENZJA<)



 8. "Inkub"- Artur Urbanowicz

Zdecydowanie najmroczniejsza i najbardziej przerażająca książka w całym zestawieniu. O ile na ogół, nie jestem fanką horrorów, to "Inkub" absolutnie skradł moje serce. Historia wioski, zamieszkałej przez czarownicę,  nawiedzonego domu, tajemniczych samobójstw, śmierci i chorób działają na wyobraźnie czytelnika. Autor potrafi porządnie nastraszyć, bez rozlewu krwi i to się ceni!

(>RECENZJA<)


 




9. "Wybuchowe związki: Małżeństwo z Pakistańczykiem"- Sylwia Kaźmierczak-Ali.

Temat związków Polek z Muzułmanami przedstawiony z perspektywy kobiety, która wyszła za mąż za Pakistańczyka. Autorka w niezwykle lekki i zabawny sposób pokazuje przeróżne aspekty życia z "innowiercą". Mówi zarówno o zaletach, jak i wadach takich związków i pokazuje, w jaki sposób sama funkcjonuje w małżeństwie. Idealna lektura, zarówno dla osób, które są zainteresowane tematem, jak również (a może przede wszystkim) dla tych, którzy w swoich opiniach bazują na utartych w naszym społeczeństwie stereotypach. 

(>RECENZJA<)




10. "Między pragnieniami"- Anna Bednarska

Na koniec naszego zestawienia, mam dla Was książkę, która swoją premierę ma lada dzień i zdecydowanie warto zwrócić na nią uwagę. Troje współlokatorów mieszkających razem od lat, a mimo tego praktycznie się nieznających. Każde z nich żyje w swoim świecie, do którego pozostali domownicy nie mają wstępu. Sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy do mieszkania wprowadza się nowy lokator- Bartek, który swoim pojawieniem się burzy poukładane dotąd życie mieszkańców, wprowadzając w nie chaos i budząc uśpione dawno temu uczucia i pragnienia.
"Między pragnieniami" to powieść naszpikowana emocjami,  sprzecznymi uczuciami i pożądaniem, które wręcz wylewa się ze stron powieści!
(>RECENZJA<) 


Tak wygląda moje "TOP 10", a jaka była Wasza najlepsza książka, jaką przeczytaliście w ubiegłym roku?    (
"Przewodnik po Polsce z filozofią w tle. Dolny Śląsk"- Grzegorz Senderecki

"Przewodnik po Polsce z filozofią w tle. Dolny Śląsk"- Grzegorz Senderecki

    

     Dolny Śląsk to region niezwykle bogaty w turystyczne atrakcje i niemalże każdy znajdzie tutaj coś dla siebie: piękne zamki i pałace, muzea i górskie szlagi co roku przyciągają turystów. Tak się składa, że jest to również region, w którym sama mieszkam już ćwierć wieku, dlatego tym bardziej zaciekawiła mnie nowa książka Grzegorza Sendereckiego- "Przewodnik po Polsce z filozofią w tle. Dolny Śląsk" 

     Grzegorz Senderecki to nie tylko podróżnik, ale również (a może przede wszystkim) absolwent filozofii i prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim co widać w książce, gdyż oprócz opisów miejsc i ich historii mamy tutaj sporą dawkę filozoficznych teorii i rozważań. 

     Książka podzielona jest na kilka rozdziałów ze względu na lokalizację, bo Dolny Śląsk to nie tylko Wrocław, mamy tutaj również rozdziały poświęcone np. Ślęży, Świdnicy, Trzebnicy, Nysie, Jeleniej Górze czy też mój ulubiony rozdział poświęcony najbliższym mi okolicom Lwówka Śląskiego i Lubania. 

     Jest to drugi tom z serii "Przewodnik po Polsce z filozofią w tle", pierwszy poświęcony był Wielkopolsce i Kujawom, jednak dla mnie jest to pierwsze spotkanie z cyklem i niestety obawiam się, że ostatnie, gdyż osobiście mam do tej formy sporo zastrzeżeń. Pierwszym i zarazem najpoważniejszym moim zarzutem będą zburzone proporcje. Tytuł sugeruje, że przede wszystkim jest to przewodnik po Dolnym Śląsku, a filozofia powinna być jedynie ciekawym uzupełnieniem, jednak czytając książkę, mam wrażenie, że przedstawione miejsca są jedynie pretekstem do kolejnych rozważań filozoficznych, których dla mnie jest tutaj zdecydowanie zbyt wiele.

     Osobiście uwielbiam czytać o ciekawostkach dotyczących określonych miejsc i bardzo podobał mi się wątek procesów o czary jakie miały miejsce w Świdnicy czy miejsc odwiedzanych przez Hitlera, jednak żałuję, że podobnych "smaczków" jest tak mało. 

     Trzecia rzecz, do jakiej muszę się przyczepić, nie jest już zarzutem w stronę autora, a bardziej wydawnictwa. "Przewodnik po Polsce..." byłby świetnym pomysłem na prezent dla miłośników historii i filozofii, bo takim osobom z pewnością przypadnie do gustu, szkoda tylko, że jest tak brzydko wydany... Gdyby dać w środku ładne, kolorowe zdjęcia, popracować nad okładką i może całość zrobić w twardej oprawie, to byłaby to pozycja, którą każdy pasjonat chciałby mieć w swojej biblioteczne, ale w obecnej formie prezentuje się niestety bardzo przeciętnie i raczej nie pokusiłabym się o kupienie jej na prezent. 

     "Przewodnik po Polsce z filozofią w tle. Dolny Śląsk" nie jest książką dla wszystkich. To pozycja, która z pewnością spodoba się osobom interesującym się historią i filozofią, bo właśnie do takiego czytelnika jest ona skierowana. Wydaje mi się, że największym problemem tej książki jest sugerowanie, że to pozycja "dla każdego". Nie, nie jest to książka dla wszystkich i przeciętna, niezainteresowana filozofią osoba najzwyczajniej się wynudzi, jednak jeśli interesuje Was taka tematyka, książka powinna przypaść Wam do gustu ;)   
"Obietnica Klary"- Krystyna Bartłomiejczyk

"Obietnica Klary"- Krystyna Bartłomiejczyk

"-Głowa do góry, będzie dobrze!-...
 -Czy nie to samo mówili pasażerowie Titanica, gdy tonęli?" 



     Mieć poukładany plan na życie, rozpisany harmonogram na każdy dzień tygodnia, na każdy tydzień roku, porządek w domu i życiu- takie są priorytety Klary- młodej nauczycielki, która po śmierci swojej babci porzuca wielkomiejskie życie, by zamieszkać w odziedziczonym domu na wsi.

     Urokliwy dom nad stawem, otoczony drzewami, położony na uboczu spokojnej wsi- czy można wyobrazić sobie lepszą oazę spokoju? Dla Klary to niemalże raj na ziemi, ale do czasu... Wszystko zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki gdy na jej strychu postanawia zadomowić się niechciany lokator, który przewraca jej poukładane życie do góry nogami, a jeśli dodamy do tego wścibskie sąsiadki i skomplikowane relacje z kolegą z dzieciństwa, okaże się, że owo Zacisze, wcale nie jest tak spokojne, jak początkowo mogło się wydawać. Na domiar złego Klara dowiaduje się, że jej zmarła babcia ukrywała rodzinną tajemnicę, której odkrycie zatrząśnie światem młodej nauczycielki.

     "Obietnica Klary" jest moim drugim po "Zawierusze w wielkim mieście" (>recenzja<) spotkaniem z twórczością Krystyny Bartłomiejczyk i o ile co do wcześniejszej książki miałam mieszane odczucia, to jej najnowszą powieścią  jestem absolutnie oczarowana! Autorka perfekcyjnie przedstawiła realia życia na wsi gdzie każdy, wszystko, o wszystkim wie, a jednak mimo tych "niedogodności", to miejsce pełne uroku, niesamowicie klimatyczne i spokojne, gdzie ludzie chętnie chronią się przed wielkomiejskim gwarem. 

     Duży plus należy się również za kreację bohaterów, którzy są niezwykle charyzmatyczni, ale przede wszystkim każda przedstawiona postać pełni w powieści określoną rolę. Nie ma tu miejsca na przypadkowych, nic niewnoszących bohaterów. Klara- główna bohaterka, jest kobietą, z którą każda z nas chętnie spędziłaby wieczór na pogawędkach z kubkiem gorącej herbaty lub lampką wina. Przez całą powieść jesteśmy świadkami niesamowitej, wewnętrznej przemiany, jaką przechodzi Klara, odkrywając, że jej priorytety i marzenia z każdym kolejnym dniem ulegają coraz większej zmianie. 
 
Oprócz Klary moją sympatię zdobył również Julek-mężczyzna, jakiego większość z nas spotkała, bądź jeszcze spotka na swojej drodze- zabawny, zaczepny łamacz kobiecych serc, jakich możemy spotkać, w większości podobnych powieści, jednak mimo wszystko ma w sobie coś, co sprawia, że naprawdę polubiłam tę postać. Chociaż moim zdecydowanym faworytem i tak pozostaje Mikołaj, ale o nim, nie zdradzę Wam ani słówka, o nim musicie przeczytać sami!

     Autorka operuje bardzo lekkim, prostym językiem, typowym dla literatury kobiecej, akcja powieści nie ma zawrotnego tempa, ale też nie jest ono szczególnie potrzebne w tego typu powieściach, tym bardziej że rozwija się dość jednostajnym tempem z kilkoma, naprawdę zadziwiającymi zwrotami akcji. 
 
     "Obietnica Klary" to idealna powieść na długie wieczory, z kubkiem gorącej herbaty: lekka, przyjemna, chwilami zabawna, chwilami wzruszająca. Autorka potrafi wywołać w czytelniku cały wachlarz różnorakich emocji i chyba właśnie to, jest w tej książce najpiękniejsze, że potrafi trafić do serca. Zabierając się na tę lekturę, liczyłam na lekką, przyjemną, aczkolwiek raczej niewiele wnoszącą powieść, a dostałam coś znacznie lepszego, bo jeśli książka potrafi w jakiś sposób poruszyć czytelnika, to zdecydowanie zasługuje na poświęcenie jej każdej ilości czasu i osobiście strasznie żałowałam, że przygoda z tymi bohaterami trwała tak krótko ;)
 
 
Tytuł: "Obietnica Klary"
Autor: Krystyna Bartłomiejczyk
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 23.10.2019 r.
Ilość stron: 350
ISBN: 978-83-65223-90-6
Co czytają autorzy?- Daria Rajda

Co czytają autorzy?- Daria Rajda

Moi drodzy, czas na kolejną odsłonę serii "Co czytają autorzy?", dziś o swoich czytelniczych upodobaniach opowie Daria Rajda;)


Źródło: https://www.facebook.com/wczorajszaroza/

Daria Rajda
-
Absolwentka Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach na Wydziale Pedagogiki i Psychologii. Ukończyła licencjat z surdopedagogiki oraz studia magisterskie na kierunku pedagogika opiekuńczo-wychowawcza, obecnie pracuje nad swoim doktoratem. 
Poza pisaniem, w jej życiu istotne miejsce zajmuje miłość do zwierząt oraz zainteresowanie kulturą i językiem hiszpańskim. 
Zadebiutowała w 2018-roku powieścią obyczajową z wątkami kryminalnymi i erotycznymi- "Wczorajsza róża", której kontynuacja została wydana w październiku 2019 r.

KWESTIONARIUSZ CZYTELNICZY

  1. Literatura polska czy zagraniczna? 

Zdecydowanie polska! Nasi polscy autorzy tak samo świetnie piszą, o czym ostatnio przekonuję się coraz częściej (nie rozumiem czasami tych zarzutów wobec gorszej jakości). 


2.  Najchętniej czytany gatunek literacki?
Kiedyś – wyłącznie klimaty kryminalne i wszelkie inne gatunki straszące czytelnika. Obecnie sięgam po literaturę obyczajową, romans/erotyk.
Trochę się w tej kwestii chyba rozwinęłam hehe

3. Ulubiona książka z dzieciństwa?
„Oto jest Kasia” – to od niej rozpoczęłam swoją książkoholiczą drogę; była pierwszą książką, w której przepadłam bez reszty. Wielokrotnie myślę o tym, aby do niej wrócić, chociaż obawiam się, że mogłabym odebrać ją teraz zupełnie inaczej, a wolę zachować poprzednie odczucia.  


4. Najbardziej znienawidzona lektura szkolna?
„Zaczarowana zagroda” – to jedyna lektura, której naprawdę nie chciałam czytać. Mam taką dziwną przypadłość, że nie lubię „powtarzalności”
Np. chociażby powtarzania w kółko tego samego słowa w piosence.
W książce irytowały mnie ciągłe ucieczki pingwinów z zagrody – za wiele jak dla mnie.  

5. Najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku?
„Niewolnica pornobiznesu” – to mocna powieść oparta na faktach, która wywołała we mnie największe emocje (jednocześnie jedyna książka, której w swojej recenzji nie poddawałam ocenie). Dzięki niej naprawdę można docenić to, że ma się to, co się posiada i jest się w miejscu, w którym się znajduje. 

6. Moje top 5 książek, które zawsze polecam znajomym?
Twórczość Lisy Gardner! To jedyna autorka, którą polecam zawsze i wszędzie, niezależnie od tego z kim rozmawiam i jakie są jego preferencje. Trudno byłoby wpośród tylu wspaniałych powieści wyłonić 5 tytułów, więc polecam wszystkie.

7. Ulubiony autor?
Oczywiście tak jak powyżej, Pani Lisa Gardner. 

8. Książka papierowa, e-book czy audiobook?
Zdecydowanie wersja papierowa! Pozostałych wersji nie da się przecież, chociażby powąchać!  

9. Powieść jednotomowa czy seria?
Rzadko spotykam się z sytuacją, gdy kolejne tomy są tak dobre jak pierwszy, z tego względu raczej preferuję powieści jednotomowe, chociaż serie również zdarza mi się czytać. 

10. Najczęściej czytam w...
W domu- na rogówce, pod kocykiem, z gorącą herbatką z miodem i cytrynką, a także pluszowym pysiem mojej labradorki na kolanie. Gorzej, jak jest zbyt ciepło na to, aby okryć się kocykiem, a mój pies ma akurat nieświeży oddech…  

11. Czytam książki, żeby...
Przenieść się na chwilę w inny świat i rozbudzić swoją wyobraźnię. Ostatnio najczęściej, aby oderwać się od lit. naukowej i zrelaksować się przy czymś przyjemniejszym.

12. Książka, jakiej brakuje na polskim rynku wydawniczym?
Ta, której jeszcze nie napisałam ;p  

13. Powszechnie uwielbiana książka, która mnie zawiodła to...
Zapraszam na bloga: dariarajdarecenzuje.blogspot.com/ – tam są wszystkie moje opinie (te dobre i te złe). Nie będę tutaj wymieniała konkretnych powieści, aby nie wkopywać/sprawiać dodatkowej przykrości kolegom/koleżankom „po fachu” hi hi. 
14. Książka, jaką chciałabym napisać, ale jeszcze się na to nie odważyłam/odważyłem?
Marzę o tym, aby kiedyś napisać thriller. I pewnie kiedyś to zrobię, choć nie obiecuję, że będzie to najbliższa powieść, jaka powstanie. 
15. Książka, którą każdy powinien przeczytać chociaż raz w życiu to...
„Mały Książę” <3 i to nie raz, tylko dwa, bo jak wiadomo jego odbiór i rozumienie zmienia się wraz z wiekiem i przeżytymi doświadczeniami.
 

Książki autorki:1. "Wczorajsza róża" (>recenzja<)
2. "Wczorajsza róża. Tom 2. Nic nie łamie się tak, jak serce" (>recenzja<)

"Wschód księżyca"- Magdalena Zimniak

"Wschód księżyca"- Magdalena Zimniak

     

     Są takie książki, które wymykają się wszelkim schematom, wyskakują się z każdej szuflady, do której chcielibyśmy je włożyć i wyciągają czytelnika z jego strefy komfortu, budząc w nim niepokój, może nawet lęk i właśnie taką książką jest najnowsza powieść Magdaleny Zimniak- "Wschód księżyca". 

     Monika- młoda matka i żona podczas romantycznej schadzki z Pawłem- swoim kochankiem, w drodze na Zawrat,  rzuca się w przepaść. Mężczyzna zakłada rodzinę i po dwudziestu latach wraca do Zakopanego, by świętować z żoną rocznicę ich ślubu. Nie spodziewa się jednak, że w miejscu tragedii sprzed lat czeka na niego dawna miłość, kobieta-demon, która za nic ma ludzkie cierpienia z i rozkoszą napędza karuzelę zła, dotykającą niemal wszystkich, którzy mieli jakikolwiek związek z dziewczyną. 

     "Wschód księżyca" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Zimniak i strasznie żałuję, że tak późno odkryłam jej książki, bo sposób, w jaki wykreowała bohaterów oraz sam pomysł na fabułę jest absolutnie fenomenalny! 

     Książka jest thrillerem psychologicznym z mocno zaznaczonym wątkiem metafizyczny. Autorka bardzo starannie nakreśla portrety psychologiczne bohaterów, dzięki czemu możemy wejść w ich psychikę, poznać ich odczucia i motywacje, co sprawia, że całość jeszcze mocniej oddziałuje na czytelnika. 
    
     "Wschód księżyca" to niezwykle mocna, mroczna, tajemnicza, wręcz psychodeliczna powieść, wbijająca się w umysł czytelnika. To historia wszechogarniającego zła, ale również tęsknoty, miłości i niespełnionych pragnień. Autorka pięknie operuje piórem, dzięki czemu potrafi wstrząsnąć czytelnikiem, a za sprawą stale rozwijającej się fabuły i niespodziewanych zwrotów akcji wprowadza nas w stan permanentnego osłupienia od pierwszej aż do ostatniej strony. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy szukają nieco innej, nieoczywistej lektury;)


Tytuł: "Wschód księżyca"
Autor: Magdalena Zimniak
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 08.10.2019 r.
Ilość stron: 367
ISBN: 978-83-65223-89-0
"Szpony diabła"- Marek Boszko-Rudnicki

"Szpony diabła"- Marek Boszko-Rudnicki




     Powieści sensacyjne są, odkąd pamiętam, jedynym z moich ulubionych gatunków literackich, dlatego bardzo chętnie sięgnęłam po nową powieść Marka Boszko-Rudnickiego- "Szpony diabła", której tematyka oscyluje wokół zaginionej tajnej broni Hitlera, a na dodatek, jej akcja toczy się w bliskich mi Górach Stołowych. 
     Znajome miejsca, wojenne tajemnice i wątki szpiegowskie- czy można chcieć czegoś więcej? Niestety można, bo okazuje się, że dobry pomysł to zaledwie połowa sukcesu- później potrzeba jeszcze sporo pracy i dobrego warsztatu by owego  pomysłu nie "utopić" i przy okazji nie zanudzić czytelnika i niestety, tutaj czegoś ewidentnie zabrakło...

     Peter- mieszkający w Szczecinie dziennikarz, w wyniku zbiegu okoliczności, wchodzi w posiadanie tajemniczej kasetki, co zapoczątkowuje ciąg nieprzewidzianych zdarzeń, przez które nie tylko on, ale również jego przyjaciele znajdą się w poważnym niebezpieczeństwie. Nieświadomi trafiają na trop tajnej broni Hitlera, która ukrywana jest od czasów wojennych i komuś bardzo zależy, by nie wpadła w niepowołane ręce...

     Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę, jest naprawdę ciekawy, intrygujący i daje autorowi spore pole do działania, gdyż temat tajemnic II wojny światowej jest bardzo wdzięczny i, moim zdaniem, kompletnie niewykorzystany w powieściach sensacyjnych. Niestety muszę być brutalnie szczera, bo na dobrym pomyśle kończy się mój zakres komplementów pod adresem autora i książki...

     Akcja rozwija się niezwykle wolno, dodatkowo jest na tyle "porozrzucana", że w początkowych rozdziałach ciężko jest się połapać, o co tak naprawdę chodzi i, który wątek jest główny, a które są  poboczne. Dodatkowo w powieści jest olbrzymia ilość nic niewnoszących opisów, które mnie osobiście niesamowicie nużyły, do tego stopnia, że walczyłam sama ze sobą, żeby w ogóle przebrnąć przez pierwszą połowę książki, gdyż na dobrą sprawę, myślę, że gdybyście czytali co trzecią stronę, również bylibyście na bieżąco z całą akcją powieści. Na szczęście po około dwusetnej stronie akcja nabrała tempa i całość zaczęła wyglądać obiecująco i naprawdę ucieszyłam się, że książka jest jeszcze do uratowania. Niestety na sam koniec autor najwidoczniej próbował się pochwalić swoją wybujałą fantazją (lub też poczuciem humoru), gdyż zakończenie jest tak kompletnie abstrakcyjne, że czytając je, nie wiedziałam, czy mam zacząć się śmiać, czy też może walić głową w ścianę.

     Są takie książki, które okropnie mnie denerwują, bo mają wszystko, dzięki czemu mogłyby być jedynymi z ciekawszych powieści, a z jakichś powodów wypadają blado i do tej właśnie grupy zaliczam "Szpony diabła"- powieść sensacyjna z olbrzymim, niewykorzystanym potencjałem, genialny pomysł na fabułę rozbił się o... no co właśnie, o co? O problemy z warsztatem autora? O brak pomysłu na pokierowanie akcją? A może usilne połączenie zbyt wielu wątków? Ciężko powiedzieć, pewnie wszystko po trochę. Cóż więcej mogę powiedzieć? Jestem rozczarowana, okropnie rozczarowana i szczerze- nie wiem, czy zdecydowałabym się sięgnąć po kolejną książkę autora...  


Tytuł: "Szpony diabła"
Autor: Marek Boszko-Rudnicki
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 07.11.2019 r.
Ilość stron: 417
ISBN: 978-83-8147-591-4
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Książkoholiczka94 , Blogger