"Pamiętnik Buntowników"- Karol Wąsowicz

"Pamiętnik Buntowników"- Karol Wąsowicz





     Wierzycie w sny prorocze? W to, że wszystko co Wam się śni ma jakiś cel i odzwierciedlenie w waszym życiu? Gro ludzi doszukuje się w swoich snach życiowej prawdy o własnej przyszłości i może być to całkiem ciekawym zjawiskiem, dopóki owe sny układają się po naszej myśli, a co w przypadku, kiedy sny zwiastują nam rychły koniec? A obrazy, bardziej niż relaksującą idyllę przypominają sceny apokaliptyczne? Cóż... miejcie się na baczności bo zło czai się wszędzie...

     Paweł to zwyczajny, młody mężczyzna jakich wielu. Wiedzie spokojny żywot u boku swojej dziewczyny- Magdy, aż do momentu kiedy traci wzrok. Wówczas jego życie zmienia się o 180 stopni. Zaczynają dręczyć go senne koszmary. Wkrótce jego dziewczyna znika, za to chłopakiem zaczyna interesować się tajemnicze stowarzyszenie buntowników. Szybko wychodzi na jaw, że męczące go koszmary, to nie tylko senne mary, a makabryczne wizje przyszłości. Jednocześnie okazuje się, że jego ukochana również ma swoją mroczną tajemnicę...

     Długo zastanawiałam się, jaka tak właściwie jest książka Karola Wąsowicza i pierwsze określenie jakie przyszło mi do głowy to... "dziwna". Tak, jest zdecydowanie dziwna. Co absolutnie nie oznacza, że jest zła. Wręcz przeciwnie. "Pamiętnik Buntowników" to bardzo niepozorna, zaledwie 120-stronnicowa książeczka, w której dzieje się tyle ile czasami autorzy nie są wstanie zmieścić w pięciuset stronicowej książce. Dzięki niewielkiej objętości, akcja jest bardzo skoncentrowana, w zasadzie nie ma tam "pustych" stron, gdzie opisy mają zapełnić przestrzeń. Tutaj każda strona to akcja, która dodatkowo dzieje się dwutorowo: Z jednej strony mamy wydarzenia w czasie rzeczywistym, z drugiej zaś opisy snów głównego bohatera, a wszystko to jest dodatkowo uzupełnione tekstami piosenek, co pozwala czytelnikowi oderwać się na chwilę od makabrycznych opisów. 

Fabuła książki jest raczej lekka w odbiorze, ale opisy są bardzo brutalne, więc z pewnością nie jest to książka dla każdego i szczerze mówiąc, gdyby liczyłam np. 400 stron, to sama nie wiem czy dobrnęłabym do końca. 

"Pamiętnik Buntowników" to bardzo nieoczywista, nieco psychodeliczna i bardzo brutalna książka, przy której z pewnością nie będziecie się nudzić. Akcja rozwija się w błyskawicznym tempie i zapewnia czytelnikowi cały wachlarz różnorakich emocji. To książka zdecydowanie inna od wszystkiego co dotychczas czytałam, ale warta poświęcenia jej wieczoru, więc fanom horrorów zdecydowanie polecam.



Tytuł: "Pamiętnik Buntowników"
Autor: Karol Wąsowicz
Wydawnictwo: AlterNatywne
Data wydania: 25.10.2018r.
Ilość stron: 120
ISBN: 978-83-947567-4-1
"Love line II"- Nina Reichter

"Love line II"- Nina Reichter

"W życiu są momenty, kiedy nadzieja pomaga i są takie, kiedy nabiera zabójczych właściwości. Dorosłość polega na tym, żeby możliwie szybko odróżnić jedne od drugich."




     Ostatnio pisałam Wam o pierwszej części "Love line" (>recenzja<), która absolutnie mnie oczarowała. Dlatego już dziś przychodzę do Was z kontynuacją losów Bethany i Matthew i nową dawką psychologii związków. 

     Kiedy ponownie spotykamy głównych bohaterów, znajdują się oni w miejscu, w którym nikt, kto czytał pierwszą część serii nie chciałby ich zobaczyć: Bethany, po wszystkich burzach jakie musiała przeżyć w ciągu ostatnich miesięcy, postanawia przemyśleć kwestię swojego rozwodu i dać mężowi drugą szansę. Matt natomiast przygotowuje się do ślubu z córką telewizyjnego magnata i próbuje przyzwyczaić się do faktu, że wkrótce zostanie ojcem. I wydawałoby się, że sytuacja między głównymi bohaterami jest tak zawikłana, że nie da się już bardziej namieszać w ich życiorysach, ale nic bardziej mylnego... Za sprawą zrządzenia losu (i przy pomocy kilku "życzliwych" duszyczek) dwoje byłych kochanków, którzy unikają się jak ognia, będą zmuszeni pracować ściślej niż kiedykolwiek wcześniej. Czy w tak trudnych okolicznościach będą potrafili zachować chłodny profesjonalizm czy też dadzą upust swoim emocjom? I kto wyjdzie z całej sytuacji bez szwanku, a kto poniesie największe straty? Tego Wam nie zdradzę. Musicie przekonać się sami...

     Przy okazji pierwszej części "Love line" pisałam Wam, że akcja rozwija się nieco zbyt wolno i przyspiesza dopiero w połowie książki, w drugim tomie autorka naprawiła ten błąd i akcja rozpędza się już od pierwszego rozdziału i z każdą kolejną stroną przyspiesza jeszcze bardziej. 

     Poza wartką akcją, ważnym elementem jest nadal aspekt psychologiczny, choć w tej części nieco zmienił się jego wymiar i dużo bardziej niż na psychologii płci, skupia się konkretnie na głównych bohaterach, dzięki czemu mamy możliwość poznać ich znacznie lepiej. 
     Dużym zaskoczeniem może być ewolucja postaci Matthew, który w pierwszej części był nieco tajemniczy i bardzo opanowany, za to w drugim tomie poznajemy jego przeszłość, ale też on sam bardzo się zmienia. Perfekcyjna maska coraz bardziej zaczyna go uwierać i coraz częściej pokazuje prawdziwe emocje. 

     Zawsze przy czytaniu serii książek pojawia się niepewność, czy w kolejnych tomach autor udźwignie temat i kontynuacja dorówna pierwszej części i w przypadku "Love line" również towarzyszyły mi takie obawy, jednak bardzo szybko zostały rozwiane, bo mam wrażenie, że (jeżeli to w ogóle możliwe), Nina Reichter przeszła samą sobie i przebiła pierwszą część, co naprawdę nie było prostym zadaniem, bo mając książkę z takim potencjałem bardzo łatwo można dać się ponieść i "przedobrzyć". Na szczęścia autorka wykazała się pewną wstrzemięźliwością i ograniczyła się do tego co sprawdzone: znani bohaterowie, konkretne wątki, inteligentne dialogi, a to wszystko okraszone psychologiczną otoczką, cóż mogę powiedzieć... nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba;)

     "Love line II" to niesamowicie udana kontynuacja, która sprawi, że (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście) absolutnie zakochacie się w historii Bethany i Matthew. Autorka czaruje słowem, uzależnia od stworzonej przez siebie historii i sprawia, że chce się tylko więcej i więcej. To nie kolejna łzawa historyjka, to bardzo dojrzała, inteligentna opowieść o niewyidealizowanych bohaterach z krwi i kości, którzy popełniają błędy i gubią się w otaczającym ich świecie, ale też o odwiecznej walce serca i rozumu, tego czego się pragnie, z tym co powinno się zrobić i chyba właśnie dlatego tak celnie trafia w czytelnicze serce, bo jest prawdziwa. Do bólu prawdziwa. Polecam z całego serca, bo warta jest każdej, poświęconej na jej lekturę minuty.




Tytuł: "Love line II"
Autor: Nina Reichter
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 26.10.2018r.
Ilość stron: 352
ISBN: 978-83-8147-067-4





"Love line"- Nina Reichter

"Love line"- Nina Reichter

"Mężczyźni w dzisiejszym świecie są uprzywilejowani już na starcie (...) Przy urodzeniu w pakiecie z penisem dostają mniejszą liczbę wymagań i łagodniejsze wychowanie. Dotyczy ich mniej zakazów moralnych. Rzadziej są ograniczani. Wraz z umieszczeniem na ręku opaski z męskim imieniem zyskują większą cierpliwość dorosłych i tolerancję we wszystkich aspektach (...) Od dziewczynek oczekuje się perfekcji. Od chłopców- jedynie "przyzwoitego zachowania". Trzydziestolatka jest już starą panną. Pięćdziesięciolatek jedynie nie był tak naiwny, aby dać się złapać. Kobieta powinna poświecić się dziecku. Jej mąż jest przecież tak zmęczony i przepracowany."





      Moi drodzy, dziś przychodzę do Was z serią, która swoją premierę miała już jakiś czas temu, jednak do mnie dotarła dopiero w ubiegłym miesiącu. A mowa o "Love line" Niny Reichter. Drugą część właśnie zaczęłam czytać, więc niedługo będę mogła coś więcej o niej powiedzieć, ale pierwsza  jest już za mną i to właśnie na jej recenzję Was dzisiaj zapraszam.

      Matthew Hansen to psycholog, którego głos podczas audycji radiowej LOVE LINE rozbudza wyobraźnie tysięcy kobiet. Młody, przystojny, charyzmatyczny i nieprzeciętnie inteligentny jest obiektem westchnień wielu kobiet i zazdrości jeszcze większej ilości mężczyzn. Ale Matthew to ktoś znacznie więcej niż radiowy speaker. Swoją karierę rozpoczynał jako tzw. pick-up artists (PUA), czyli osoba, która wykorzystując tajemnice ludzkiej psychiki uczy mężczyzn w jaki sposób podrywać kobiety, by te, niczego nieświadome wpadały w ich sidła. Jednak w pewnym momencie postanowił zamknąć ten etap swojego życia i pójść w drugą stronę- obecnie jako szanowany coach prowadzi warsztaty dla kobiet, na których uczy je w jaki sposób zbudować satysfakcjonujący je związek i jednocześnie nie dać złapać się na męskie sztuczki ( swoją drogą, czy to nie szczyt hipokryzji?).

     Bethany McCallum- Kobieta nieco pokiereszowana przez życie, będąca w trakcie rozwodu z mężem, który ją zdradził, matka kilkuletniej Faith, dziennikarka poczytnego kobiecego magazynu, którego ona sama nie szanuje, jedną rzecz jaką robi z prawdziwą pasją jest prowadzenie wraz z przyjaciółką portalu internetowego Middlefinger.


    Przewrotny los oczywiście (jak to bywa w książkach) krzyżuje ich drogi w najmniej spodziewanym miejscu i momencie, komplikując ich życie jeszcze bardziej. I zapewne gdyby były to typowy romans to w tym miejscu pojawił by się opis wielkiej miłości, walczącej z przeciwnościami i zakończonej wielkim, romantycznym happy end'em... 

     Nie. To nie ta historia. To książka przedstawiająca związki damsko-męskie w zupełnie inny nieoczywisty sposób. Pokazuje naiwność kobiet, które łakną romantycznej miłości rodem z tandetnych komedii romantycznych i łatwo dają się złapać na męskie sztuczki i kilka czułych słówek. Pokazuje też podejście mężczyzn do związków: zadaniowe, nieco cyniczne, nastawione na łatwy zysk przy minimalnym wysiłku.  Autorka skupia się przede wszystkim na psychologicznych aspektach relacji damsko-męskich i pokazuje je w taki sposób, o którym normalnie nawet byśmy nie pomyśleli. 

     Jeśli chodzi o sam styl autorki to mam mieszane uczucia. O ile tematyka bardzo mnie ciekawiła, bo jest ona zdecydowanie niebanalna i wiele sobie po tej książce obiecywałam, to jednak miałam spore problemy żeby przebrnąć przez pierwszą połowę powieści. O ile zazwyczaj czytam książki pół wieczoru, aż do momentu kiedy zacznę odczuwać zmęczenie oczu, to w przypadku "Love line" czytałam po dwa-trzy rozdziały i miałam dość. Za to drugą połowę pochłonęłam już w błyskawicznym tempie i wydaje mi się, że jest to kwestia zbyt wolno rozwijającej się akcji. W początkowych rozdziałach autorka skupia się w większości na wewnętrznych przeżyciach i przemyśleniach bohaterów, które choć ciekawe, nie nadają się raczej do pochłonięcia w jeden wieczór, a akcja niemalże stoi w miejscu. Natomiast w drugiej części sama akcja znacznie przyspiesza, dzięki czemu książkę czyta się znacznie lepiej. 

     "Love line" to książka, od której dostaniecie wszystko to, czego absolutnie się nie spodziewacie. To nie słodka historyjka. To powieść odzierająca miłość z tej słynnej niemal mistycznej otoczki i pokazuje jej bardziej realne kształty. Mocno zaznaczony aspekt psychologiczny naprawdę działa na odbiorcę i warto poświęcić temu aspektowi nieco więcej czasu. Matthew i Bethany to bohaterowie z krwi i kości: charyzmatyczny, sarkastyczni, twardo stąpający po ziemi, jakich dawno w żadnej powieści nie spotkałam. To książka mocna, szalenie inteligentna i cholernie prawdziwa, taka, jakiej brakowało mi na polskim rynku wydawniczym, dlatego zdecydowanie wam ją polecam bo warta jest poświęcenia jej każdej ilości wolnego czasu.




Tytuł: "Love line"
Autor: Nina Reichter
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 25.10.2017r.
Ilość stron: 484
ISBN: 978-83-8083-692-1



WYNIKI KONKURSU z "Zakochanym Trójmiastem"

Moi drodzy, zakończył się konkurs z "Zakochanym Trójmiastem"

a książkę wygrywa...


                                                           KASIA SĘK

Zwyciężczyni serdecznie gratuluję i przypominam o wysłaniu danych do wysyłki nagrody na adres mailowy: sandra.galka94@gmail.com 

 Wszystkim uczestnikom bardzo dziękuję za udział w zabawie i zapraszam Was do udziału konkursie, który trwa właśnie na facebook'u, a w którym do wygrania jest egzemplarz "Wybuchowych związków..."
 

Urodzinowa Rozdawajka- WYNIKI KONKURSU

Moi drodzy, pierwszy z konkursów dobiegł końca, więc czas ogłosić wyniki:)

Książkę niespodziankę wygrywa...


                                                           WIOLETA WITT

Zwyciężczyni serdecznie gratuluję i przypominam o wysłaniu danych do wysyłki nagrody na adres mailowy: sandra.galka94@gmail.com 

 Wszystkim uczestnikom bardzo dziękuję za udział w zabawie i zapraszam Was do udziału w pozostałych konkursach, które jeszcze trwają zarówno na blogu jak i na facebooku i instagramie;)
 

  
 
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA: "Inseminarium duchowne"- Zbigniew Sawicki

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA: "Inseminarium duchowne"- Zbigniew Sawicki

"Społeczeństwo bowiem nie jest areną szczęśliwości i miłości bliźniego, lecz polem nieustającej walki jednostek o własne powodzenie lub dominację nad innymi."





     Moi drodzy, dziś przychodzę do Was z recenzją książki, jakiej na tym blogu jeszcze nie było i w zasadzie jestem niemal pewna, że na niewielu blogach znajdziecie informacje na temat tej publikacji. To nie jest kolejna lekka, łatwa i przyjemna powieść obyczajowa, ani kryminał, ani nawet horror. To swego rodzaju zbiór opowiadań, anegdot ukazujących bolesną prawdę o nas samych, o polskim społeczeństwie, jednak prawdę, której na ogół nie dopuszczamy do siebie i wolimy udawać, że nas ona nie dotyczy. Drodzy czytelniczy, przed Wami "Inseminarium duchowne" Zbigniewa Sawickiego.
CZWARTE URODZINY BLOGA+ URODZINOWA ROZDAWAJKA

CZWARTE URODZINY BLOGA+ URODZINOWA ROZDAWAJKA

4 lata. Dokładnie tyle czasu minęło odkąd założyłam tego bloga i napisałam dla Was pierwszą recenzję. Kiedy to minęło? Sama nie wiem, ale cóż... czas leci;)  Kiedy teraz czytam swoje pierwsze recenzje mam ochotę wydłubać sobie oczy, ale chociaż zauważam jakiś progres i to mnie cieszy;)


Dziękuję Wam serdecznie, że jesteście ze mną już tyle czasu i z tej okazji mam dla Was szybką rozdawajkę. Wystarczy, że w komentarzu pod tym postem zgłosicie się i odpowiecie na pytanie:

Do przeczytania jakiej książki zachęciła Was Książkoholiczka? 


A nagrodą będzie... Książka niespodzianka!!! 







Regulamin konkursu:
  1. W konkursie mogą wziąć udział wszystkie osoby posiadające adres do korespondencji na terenie Polski. 
  2. Organizatorem konkursu jest autorka bloga www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com
  3. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Novae Res.
  4. Za wysyłkę nagrody odpowiada jej sponsor.
  5. Konkurs trwa od 26.02.2019r. do 5.03.2019r. do północy.
  6. Biorąc udział w konkursie automatycznie wyrażacie zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w celach ogłoszenia wyników konkursu i wysyłki nagrody.
  7. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu siedmiu dni od dnia zakończenia konkursu.
  8. Zwycięzca konkursu ma obowiązek skontaktować się ze mną drogą mailową na adres: sandra.galka94@gmail.com w celu podania danych do wysyłki w ciągu maksymalnie 3 dni, jeśli tego nie zrobi, po tym czasie zostaniem wyłoniony nowy zwycięzca. 
  9. Zwycięzca konkursu automatycznie wyraża zgodę na przekazanie jego danych osobowych. (imienia, nazwiska i adresu) sponsorowi nagrody- wydawnictwu Novae Res w celu jej wysyłki.
  10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
  11. Zgłoszenie swojego udziału w konkursie jest równoznaczne z akceptacją powyższego regulaminu. 

Zapraszam Was serdecznie do wzięcia udziału, jednocześnie przypominam, że na blogu nadal trwa konkurs, w którym do wygrania jest "Zakochane Trójmiasto": https://ksiazkoholiczka94.blogspot.com/2019/02/konkurs-z-ksiazka-zakochane-trojmiasto.html
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Książkoholiczka94 , Blogger