Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 9 grudnia 2015

"Sprawa Niny Frank"- Katarzyna Bonda

"Cały cud życia polega na tym, że wszystko, co ważne, zdarza się w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego trzeba cenić teraźniejszość, a z przeszłości wyciągać mądre wnioski."

Tytuł: "Sprawa Niny Frank"
Autor: Katarzyna Bonda
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 30.09.2015r.
ISBN: 978-83-7758-963-2
Ilość stron: 412

     
      Czy jest ktoś, kto nie słyszał o Katarzynie Bondzie? Nie sądzę. Nawet jeśli nie gustujecie w kryminałach, jestem przekonana, że nazwisko królowej polskiego kryminału chociaż obiło Wam się o uszy. Autorka wprowadziła do rodzimej literatury postać profilera, którego dotychczas spotykaliśmy jedynie w zagranicznych powieściach.



      Zdecydowałam się na poznanie twórczości Katarzyny Bondy, od jej literackiego debiutu. Co prawda, pozycja, która trafiła w moje ręce została wydana w 2015 roku i jest już kolejnym wydaniem, ale to właśnie „Sprawa Niny Frank” jest tytułem, z którym Bonda debiutowała w księgarniach w 2007 roku. Jeszcze przez rozpoczęciem lektury, miałam wysokie wymagania wobec tej książki. W końcu tytuł „królowej polskiego kryminału” zobowiązuje i byłam niezwykle ciekawa, czy jest to zasłużone miano, czy jedynie sprytny zabieg PR-owski. Co prawda, by jednoznacznie ocenić zasadność przypisywanej autorce godności, muszę zapoznać się z twórczością drugiej pretendującej do owego tytułu- Katarzyny Puzyńskiej, ale póki co, mogę stwierdzić, że Bonda, reprezentuje naprawdę wysoki poziom i skoro tak wyglądał jej debiut, to z przyjemnością zapoznam się z jej późniejszymi dziełami.



     „Sprawa Niny Frank” to pierwszy tom serii o psychologu śledczym Hubercie Meyerze. Akcja powieści toczy się przede wszystkim w małej, przygranicznej miejscowości- Mielnik nad Bugiem, gdzie swój dworek posiada Nina Frank-jedna z najpopularniejszych polskich aktorek, grająca w uwielbianym przez widzów serialu telewizyjnym. Kiedy celebrytka zostaje odnaleziona martwa, przełożony Meyera wysyła go  do miasteczka, by pomógł w odnalezieniu mordercy. Mężczyzna po czterdziestce, z licznymi sukcesami i rozwijającą się karierą, jednak ze zrujnowanym życiem osobistym. Na podstawie śladów z miejsca zbrodni oraz informacji na temat ofiary wykonuje portret psychologiczny sprawcy. Podczas śledztwa wychodzi na jaw wiele kontrowersyjnych szczegółów dotyczących życia Niny, które zdecydowanie różniło się od egzystencji granej przez nią zakonnicy. Z biegiem czasu okazuje się, że coraz więcej osób życzyło ofierze śmierci, jednak kto był na tyle zdesperowany, by posunąć się do tak okrutnej zbrodni? Przekonajcie się sami;)



      Bardzo podoba mi się konstrukcja powieści. Poznajemy historię, z kilku punktów widzenia, co daje nam pełny obraz sytuacji, jednocześnie nie zdradzając sprawcy. Autorka ma niezwykle lekkie pióro, a cała historia naprawdę wciąga. Po takiej lekturze zaczęłam rozumieć tę wszechobecną fascynację Bondą, choć znalazły się dwa aspekty, które nie przypadły mi do gustu. Pierwszy kwestia dotyczy wydania: zastosowano dość małą czcionkę i małe marginesy, co w połączeniu utrudnia czytanie. Drugi mankament dotyczy już stricte treści, a konkretniej zakończenia. Według mnie, zabieg zastosowany przez autorkę był zupełnie niepotrzebny i osobiście nie przepadam za takim rozwiązaniem, choć jestem ciekawa, jak przy tak skonstruowanym finale, zostanie zbudowana kolejna część tj. „Tylko martwi nie kłamią” i mam nadzieję, że już niedługo będę miała możliwość się przekonać.



     Podsumowując: „Sprawa Niny Frank” to niezwykle wciągający kryminał, wprowadzający do polskiej literatury nową jakość i z pewnością sięgnę po kolejne książki serii.



A wy, czytaliście kryminały Katarzyny Bondy? Który tytuł szczególnie polecacie?


Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu MUZA oraz Business & Culture
http://muza.com.pl/


Sprawa Niny Frank [Katarzyna Bonda]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

37 komentarzy:

  1. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie czytałam żadnej książki Bondy. Na półce czeka "Pochłaniacz" i "Okularnik" i to od nich zacznę moją przygodę z książkami autorki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pochłaniacza" też mam w planach;)

      Usuń
  2. Przygoda z twórczością autorki dopiero przede mną, jednak myślę, że się na niej nie zawiode, bo sądząc po recenzjach jej klimat idealnie trafi w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja tyle zwlekałam, z jej książkami? Kamień z serca:D

      Usuń
  3. Ja nie byłam tak zachwycona jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach. Czuję, że kolejną książką Bondy nie będę zawiedziona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tylko Pochłaniacza, który bardzo pozytwnie mnie zaskoczył. Ta seria, też brzmi bardzo ciekawie, może powinnam ją sobie zażyczyć na urodziny? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, chociaż jej nazwisko ciągle mi się gdzieś narzuca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też ciągle obijało się to nazwisko, więc stwierdziłam, że pora w końcu przeczytać coś Bondy;)

      Usuń
  7. Czytałam "Pochłaniacz", który zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. "Sprawę Niny Frank" mam w najbliższych planach. Coś czuję, że dostanę powieść pani Bondy na święta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę;) Daj znać jak przeczytasz;)

      Usuń
  8. Do tej pory nie sięgnęłam po twórczość Katarzyny Bondy, ale to głównie z braku czasu i innych lektur, gdyż jej "Pochłaniacz" i "Okularnik" już czekają na mojej półce. :3
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze "Pochłaniacza" nie mam, ale mam nadzieję nabyć w najbliższym czasie;)

      Usuń
  9. Mam wrażenie, że to jedna z lepszych książek tego gatunku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, jest bardzo dobra, choć nie wiem czy najlepsza;)

      Usuń
  10. świetny post :)


    www.kuriatka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie nadrobię zaległości w książkach pani Bondy :)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja niestety jeszcze nie czytałam żadnej książki tej autorki. Ale mam nadzieję, że jak najszybciej to nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam ani Bondy, ani Puzyńskiej, a kryminały przecież lubię. Będę musiała sprostać zadaniu i również porównać twórczości pisarek. U mnie na pierwszy rzut pójdzie Puzyńska, z komentarzy, które miałam okazję przeczytać, wysnułam wniosek, że jej książki bardzo przypominają skandynawskie, które tak lubię. Oczywiście i pani Katarzyna Bonda znajduje się w moich planach, lecz poczeka nieco dłużej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz mam w planach Puzyńską, właśnie żeby porównać;)

      Usuń
  14. Mam w planach. Oby mnie nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam nazwisko z okładek, które przyciągają wzrok ^^ Skoro tak dobrze oceniasz jej debiut - to na pewno kiedyś sięgnę :) Ponadto lubię psychologię i tworzenie portretu psychologicznego sprawcy moze być ciekawe ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie okładki przykuwają wzrok;)

      Usuń
  16. Katarzyna Bonda ma świetny styl pisania, dzięki któremu jej książki są wciągające i angażują do samego końca. Mam nadzieję, że w święta mi się poszczęści i dostanę jej kolejne dzieło pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, jej styl jest rewelacyjny;)

      Usuń
  17. Mam jedną książkę Bondy na półce, ale coś nie mogę się za nią zabrać. Z jednej strony jestem jej bardzo ciekawa, z drugiej trochę boję się, że się zawiodę... Mam nadzieję, że jednak trafi w mój gust. "Sprawa Niny Frank" zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie można odmówić autorce talentu, wyobraźni i lekkiego pióra, ale mam trochę mieszane uczucia odnośnie jej książek. Wydaje mi się, że są trochę przekombinowane i nieco udziwniane na siłę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam takie odczucia odnoście zakończenia;)

      Usuń

Dziękuję, za Twoją wizytę. Zostaw ślad swojej obecności...