"Okularnik"- Katarzyna Bonda
"Czasem trzeba pozwolić szczęściu przyjść.
Tylko problemy pchają się nieproszone. Szczęście musi mieć miejsce, by
rozgościć się w naszym życiu. Trzeba zapewnić mu przestrzeń. Jak
rozpieszczonemu kotu, który słyszy wołanie, rozumie je, ale by podejść
bliżej, musi sam chcieć"
![]() | |
Tytuł: Okularnik Autor: Katarzyna Bonda Wydawnictwo: MUZA Data wydania: 20..05.2015r. ISBN: 9788377589809 Ilość stron: 848 |
Znając
już nieco styl Katarzyny Bondy postanowiłam zmierzyć się z
osławioną serią "Cztery żywioły" z Saszą Załuską w
roli głównej. Co prawda nie czytałam jeszcze "Pochłaniacza",
ale kiedy pojawiła się możliwość zrecenzowania "Okularnika",
wiedziałam, że muszę po niego sięgnąć. Byłam niesamowicie
ciekawa, jak Sasza wypadnie z porównaniu z uwielbianym przeze mnie
Hubertem Meyerem i muszę przyznać, że bardzo ciężko ich
porównać, ale zacznijmy od początku...
Przed powrotem do policji Sasza Załuska postanawia rozliczyć się z przeszłością. W tym celu udaje się do Hajnówki. Niestety Sasza ma wrodzony wręcz talent do pakowania się w kłopoty, więc i tym razem nie obyło się bez przygód. Na domiar złego w okolicy zaczynają odkrywać odcięte głowy. Niemal wszyscy angażują się w śledztwo, jednak sprawa okazuje się być o wiele bardziej skomplikowana niż mogło się wydawać- tropy prowadzą do wydarzeń z historii, które nie dla wszystkich są powodem do dumy. Są w mieście ludzie, którzy zrobią wszystko, by prawda nie wyszła na jaw.
Długo zastanawiałam się, co powinnam napisać, by oddać w pełni charakter powieści. Nazwanie "Okularnika" kryminałem bynajmniej nie wyczerpuje tematu, zaś określenie mianem powieści obyczajowej mogłoby nieść pejoratywny wydźwięk, bo tak naprawdę "Okularnik" jest z pogranicza obu gatunków. Czytając go miałam gdzieś z tyłu głowy literaturę skandynawską: Larsson, Lackberg- to właśnie ten styl i ten poziom prezentuje nam Katarzyna Bonda. Podoba mi się sposób wykreowania bohaterów. Sasza jest postacią niezwykle ciekawą: z jednej strony poznajemy ją jako kochającą i troskliwą matkę, kruchą i samotną, z drugiej zaś objawia się jako bezlitosna i nieugięta kobieta.
Jednak to, co najbardziej zwraca uwagę w powieściach Bondy to niesamowity warsztat autorki, która pisze tak, że chce się czytać chociażby dla samej formy (choć treść wcale nie odbiega od tych wyśrubowanych "norm").
Oczywiście musi pojawić się temat zakończenia. W tej kwestii autorka jest bardzo konsekwentna i to jej kolejna książka, w której kompletnie nie przejmuje się uczuciami czytelników i bezpardonowo drwi z powszechnego rozumienia happy end'u, burzy wszelkie nadzieje i sprawia, że po zakończeniu lektury emocje nie opuszczają człowieka przez cały kolejny dzień.
"Okularnik" to książka nietuzinkowa: pobudza wyobraźnię, wciąga w świat zawiłych intryg, wyciąga na światło dzienne najmroczniejsze tajemnice i pokazuje, jak wiele twarzy potrafią mieć ludzie, bo każdy ma swoje wstydliwe sekrety, otwarte pozostaje tylko pytanie: Jak wiele jest się w stanie zrobić, by nie obudzić demonów przeszłości?
Za egzemplarz dziękuję
Business&Culture
Książka bierze udział w
wyzwaniach:
"Czytam opasłe tomiska" i
"Czytam opasłe tomiska" i
"Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
(+ 5,6cm.)
![Okularnik [Katarzyna Bonda] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE](http://cyfroteka.pl/images/BRD.png)