"Ludzie potrafią latać"- Antologia



     Czy nie uważacie, że Polakom w życiu brakuje radości? Nie takiej spowodowanej wielkimi sukcesami, ale zwyczajnej, codziennej radości z małych rzeczy: pięknej pogody, fajnego spotkania, ciekawego filmu czy miłej wiadomości od kogoś bliskiego? Bo sama mam wrażenie, że mamy coraz większe wymagania od życia i bardzo ciężko cieszyć się nam drobiazgami. Chodzimy przygnębieni, zestresowani, zdołowani. I wcale nie twierdzę, że jestem w tym temacie wyjątkiem i mi się to nie zdarza. Absolutnie nie! Dlatego zawsze chętnie sięgam po radosne, optymistyczne czy zabawne książki, które potrafią poprawić człowiekowi humor w nawet w najbardziej pochmurny dzień i taką właśnie lekturą miała być najnowsza antologia wydana przez wydawnictwo Novae Res- "Ludzie potrafią latać".

"Ludzie potrafią latać" to zbiór dziesięciu opowiadań o pozytywnym, optymistycznym przesłaniu, które mają wywołać uśmiech na twarzy czytelnika. Do formy antologii przekonałam się stosunkowo niedawno za sprawą "Zakochanego Trójmiasta" (>recenzja<), które skradło moje serce, dlatego też biorąc do ręki "Ludzie potrafią latać" miałam dość spore oczekiwania, zwłaszcza że część autorów napisała swoje opowiadania do obu książek. Niestety z wielkim smutkiem muszę przyznać, że jestem nieco rozczarowana. Mam wrażenie, że coś tutaj nie zagrało. 
     Widać, że przy pisaniu opowiadań autorzy mieli dużą dowolność, gdyż nie ograniczał ich jeden konkretny temat, a jedynie myśl przewodnia, więc każdy z nich podszedł do tego zadania zupełnie inaczej, to akurat jest dużym plusem, bo dzięki temu każdy z czytelników znajdzie w książce coś dla siebie. Mnie osobiście najbardziej urzekły dwa opowiadania: "Słodkie robaczywki" Anny Szafrańskiej i "Ludzie potrafią latać" Rafała Cichowskiego, które, mimo że tak różne, trafiły w mój gust i naprawdę świetnie się bawiłam podczas ich lektury. 

     Niestety w większości opowiadań zabrakło mi "tego czegoś", co sprawia, że czytelnikowi ciężko oderwać się od danej historii. Kilka opowiadań było interesujących, ale brakowało mi w nich sensownego i zarazem optymistycznego przesłania, w pozostałym przypadkach sam pomysł na opowiadania też był ciekawy, ale autorzy chyba trochę zapomnieli jakimi prawami rządzi się opowiadanie i tworzyli tak długie, rozbudowane opisy, że fabuła schodziła na dalszy plan.

     "Ludzie potrafią latać" to antologia, która ma czytelnikowi sprawić radość i sam pomysł jest moi zdaniem strzałem w dziesiątkę, jednak wykonanie pozostawia sporo do życzenia. Niemniej jednak  myślę, że każdy znajdzie w tym zbiorze opowiadanie, które przypadnie mu do gustu, bo największą zaletą tej antologii jest jej różnorodność. Sama po lekturze mam bardzo mieszane uczucia, więc decyzję czy warto, mimo wszystko po nią sięgnąć zostawiam Wam;)  
     


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, za Twoją wizytę. Zostaw ślad swojej obecności...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Książkoholiczka94 , Blogger