Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

sobota, 12 marca 2016

"Zawierucha w wielkim mieście"- Krystyna Bartłomiejczyk

"Droga do szczęścia nie jest autostradą do nieba. Trzeba zaliczyć trochę potknięć, upadków, prób buntu, zwątpień, zanim dojdzie się do ładu ze swoim życiem, z samym sobą."

Tytuł: "Zawierucha w wielkim mieście"
Autor: Krystyna Bartłomiejczyk
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 23.02.2016r.
ISBN: 978-83-65223-40-1
Ilość stron: 379

      Ile razy, w momencie gdy znaleźliście się na życiowym zakręcie chcieliście rzucić wszystko, wsiąść do pociągu byle jakiego, jak mówią słowa pewnej piosenki i ruszyć przed siebie, znaleźć nowe miejsce, gdzie zaczniecie wszystko od zera? Może nawet ktoś z Was odważył się na ten krok? Nawet jeśli tego nie zrobiliście to jestem pewna, że zdecydowanej większości z Was chociaż raz przyszła taka myśl do głowy, bo każdy z Nas ma chwile zwątpienia, kiedy jego własne życie zaczyna mu ciążyć, a wtedy marzy się o tym, by zacząć wszystko raz jeszcze, z czysta kartą.

     Olgę- główną bohaterkę powieści- poznajemy właśnie w takim momencie życia: niemal w tym samym czasie traci chłopaka, pracę i poczucie własnej wartości, a wszystko to za sprawą jednej „drobnej” wady naszej bohaterki: dziewczyna zupełnie nie zna się na ludziach, dlatego też przeżywa ogromny szok, gdy okazuje się, że kochający Antek kocha nie tylko ją, uczynny Dominik okazuje się oszustem, „niestrawna” Zośka – całkiem miłą osobą, a sympatyczna Lidka – rywalką.
     Kiedy wyobrażenie Olgi o jej dotychczasowym życiu runęło niczym zamek z piasku, 27-latka postanawia odbyć podróż życia i udaje się do Kanady, gdzie mieszka jej starsza siostra-Rena. Niestety bagaż życiowych doświadczeń, to nie walizka z ubraniami, nie zgubimy jej na lotnisku, nie trafi do innego pasażera, czy tego chcemy czy nie podąża za nami i daje o sobie znać w najmniej oczekiwanym momencie.

     Zaraz po przekroczeniu progu domu siostry Olga czuje, że popełniła błąd, wcale nie czuje się lepiej, wręcz przeciwnie- towarzyszy jej poczucie wyobcowania, a gdyby tego było mało, odkrywa tajemnicę, którą od lat ukrywali przed nią rodzice. Jednak z biegiem czasu dziewczyna zaczyna przyzwyczajać się do nowego miejsca, zadomawia się i poznaje przyjaciół Reny, ale jak to w Olgą bywa- przyciąganie problemów jest jej specjalnością, tak więc wizyta w Kanadzie wcale nie przebiegnie w nudnej, spokojnej atmosferze.

     Po skończonej lekturze mam mieszane uczucia, najchętniej podzieliłbym książkę na dwie części z czego pierwsze 150 stron wyrzuciłabym za siebie. Czytając początkowe rozdziały ciągle zastanawiałam się gdzie tu jest jakiś motyw przewodni, myślałam: „Ok, Olga ma pecha, rozumiem, ale do sedna! Gdzie tu jest jakaś akcja?”, bo istotnie, akcji jest tam niewiele, są co prawda opisy kolejnych życiowych porażek bohaterki, ale przecież, nie o to w tej powieści chodzi. Samej Olgi też szczególnie nie polubiłam: samolubna, naburmuszona, obrażona na cały świat. Miałam szczerą ochotę potrząsnąć nią i wygarnąć kilka słów prawdy. Na szczęście mniej więcej w połowie lektury nastąpił przełom: Akcja nabrała tempa, pojawili się nowi bohaterowie i a Olga zaczęła przybierać ludzką postać, zaczęłam ją rozumieć, a nawet polubiłam. Wbrew pozorom, to bardzo skomplikowana postać: z jednej strony samotna i pragnąca miłości, z drugiej jednak zrażona pasmem porażek, buduje wokół siebie niewidzialny mur, którym odgradza się od świata, nie wpuszcza miłości do swojego serca z strachu przed kolejnym rozczarowaniem, jednak przy całej tej swojej alienacji, nie jest to wcale cicha, wystraszona dziewczynka, wręcz przeciwnie -to harda, waleczna kobieta i prawdziwa zawierucha- gdzie tylko się pojawia sieje spustoszenie, dzięki czemu w powieści nie brakuje zabawnych dialogów i zdarzeń.

„Zawierucha w wielkim mieście” to bardzo lekka, przyjemna lektura dla kobiet. Fabuła jest nieskomplikowana dzięki czemu pozwala się w pełni zrelaksować. Nie jest to książka, która odmieni wasze życie, jednak pozwala spędzić kilka naprawdę przyjemnych chwil. Dla mnie było to pierwsze potkanie z piórem autorki, jednak z pewnością nie ostatnie.


Za egzemplarz powieści dziękuję wydawnictwu Prozami
http://prozami.pl


Książka bierze udział w wyzwaniu:
"Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" (+2,9 cm.)

Zawierucha w wielkim mieście [Krystyna Bartłomiejczyk]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, za Twoją wizytę. Zostaw ślad swojej obecności...