Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 16 maja 2016

"Ostatni dzień roku"- Katarzyna Misiołek


„Świat przypomina teatr, na którego deskach rozgrywają się i dramat i komedia”

Tytuł: "Ostatni dzień roku"
Autor: Katarzyna Misiołek
Wydawnictwo: MUZA
Data wydania: 21.10.2015r.
ISBN: 978-83-287-0180-9
Ilość stron: 446

     Utrata kogoś bliskiego nigdy nie jest łatwym momentem. Mimo świadomości kruchości życia, ciężko nam zaakceptować fakt, że kochana przez nas osoba odchodzi. Często niespodziewanie, bez pożegnania.

     Z podobnymi uczuciami boryka się Magda- główna bohaterka powieści „Ostatni dzień roku”, z tym tylko wyjątkiem, że ona nie wie, co stało się z jej siostrą. Nie żyje? Uciekła? Porwali ją? Na te pytania nikt nie potrafi znaleźć odpowiedzi. Monika po prostu zniknęła. W sylwestrowy wieczór wyszła z domu i już do niego nie wróciła. Jak to często w podobnych sprawach bywa: nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, jednak z biegiem czasu wychodzą na jam kolejne tajemnice zaginionej i wstydliwe rodzinne sekrety. 

     Magda staje na głowie by odnaleźć starszą siostrę: rozwiesza plakaty, odwiedza kolejne miasta, szuka nawet w sekcie, jednak wszystkie te działania okazują się bezskuteczne. Życie Magdy i jej rodziny staje się koszmarem, ciągłą walką o poznanie prawdy. Podobno nadzieja umiera ostatnia, jednak jak długo można żyć samą nadzieją? Miesiąc? Rok? A co dalej? Czas nie stanął w miejscu, płynie ciągle swoim tempem, a naszej bohaterce pozostaje dostosować się do nowej rzeczywistości.

     Autorka powieści zdecydowała się poruszyć bardzo ciężki i wydaje mi się nieco marginalizowany w polskiej literaturze, motyw zaginięcia, jednak nie skupia się na samej zaginionej- wręcz przeciwnie- przez całą powieść praktycznie nie wiemy, co się z nią dzieje. Zamiast tego otrzymujemy piękny opis zmian, jakie po zniknięciu siostry zachodzą w życiu Magdy. Młoda kobieta odcina się od wszystkiego, co w jakikolwiek sposób kojarzy jej się z feralnym wieczorem. Ponadto nie potrafi podarować sobie nawet odrobiny spokoju: za każdym razem, gdy choć na chwilę uda jej się skupić myśli na czymkolwiek innym, ogarniają ją wyrzuty sumienia, ma poczucie, że pozwalając sobie na moment wytchnienia zdradza siostrę. Popada w swego rodzaju obsesję, przestaje normalnie funkcjonować. Jednocześnie dopiero w obliczu takiej tragedii zaczyna zauważać jak błahe są problemy życia codziennego jej rówieśników: rozstanie z chłopakiem, którego znało się zaledwie kilka tygodni, zły odcień farby do włosów czy złośliwe koleżanki w pracy- w porównaniu z ludzkimi dramatami- to tak naprawdę drobiazgi. Cóż, podobno każdy ma tylko takie problemy z jakimi jest sobie w stanie poradzić, więc może powinniśmy zacząć cieszyć się z naszych słabości?

    Bardzo podoba mi się złożoność postaci Magdy. Widać, że autorka miała konkretny plan w stosunku do tej bohaterki i bardzo konsekwencje go realizowała. Bez chaosu i zbędnego pośpiechu pozwoliła bohaterce przejść przez kolejne etapy żałoby i na swój sposób uporać się z tragedią.

    Jedyny element, który mnie nieco rozczarował, to zakończenie: odniosła wrażenia jak gdyby autorka chciała je na siłę przyspieszyć, omijając przy okazji pewne wątki. Osobiście jestem bardzo ciekawa dalszego rozwoju akcji, tego jak cała rodzina odnalazła się w nowej sytuacji, jednak autorka zostawiła otwartą furtkę, dając pole do popisu naszej wyobraźni.

    „Ostatni dzień roku” to bardzo oryginalna powieść łącząca w sobie lekkość formy z ciężarem treści. Niesamowicie wciągająca historia sprawia, że ciężko oderwać się od lektury, a idealnie wykreowani bohaterowie wydają się być prawdziwym ludzi z krwi i kości. Zdecydowanie polecam wszystkim wielbicielom powieści obyczajowych, którzy chcą odpocząć od kolejnych, podobnych do siebie romansów i sięgnąć po coś zupełnie innego.

Za egzemplarz dziękuję Business&Culture
http://businessandculture.pl

Książka bierze udział w wyzwaniach:
"Przeczytam tyle, ile mam mam wzrostu" (+3,2 cm)
Czytam opasłe tomiska.


Ostatni dzień roku [Katarzyna Misiołek]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, za Twoją wizytę. Zostaw ślad swojej obecności...