Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 28 sierpnia 2015

"Obwiniona"- Robert Rotenberg

"Nigdy nie wolno ci zapomnieć, że za pompą i ceremonią, które towarzyszą każdej rozprawie, kryją się prawdziwi ludzie i ich prawdziwe cierpienie..."

Tytuł: Obwiniona
Autor: Robert Rotenberg
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
Data wydania: 19.07.2011r.
ISBN: 978-83-7648-824-0
Ilość stron: 424
        Kobieta, która stała się kozłem ofiarnym, proces, który nie powinien mieć miejsca, a w tle rodzinne tajemnice, kłótnie i  niesnaski- to właśnie oferuje nam Robert Rotenberg w powieści "Obwiniona".

            W noc przed rozprawą rozwodową, we własnej kuchni zostaje znaleziony martwy Terrance Wyler- majętny współwłaściciel  marketu "Wyler Foods". Przyczyna zgonu jest oczywista: wykrwawienie na skutek ran kłutych. Oczywistą oskarżoną zostaje Samantha Wyler- żona ofiary, która wielokrotnie po rozstaniu groziła mężowi, ponadto Wyler chciał ograniczyć jej kontakty z ich synem- Simonem, a tuż przed śmierciom Terrence prosił żonę, przy przyszła do niego, aby dogadać się w kwestii ugody. Ostatecznym dowodem winy kobiety był fakt, że nazajutrz rano czekała zakrwawiona z narzędziem zbrodni w ręce, pod gabinetem swojego adwokata, a zaznania świadków, na czele z 4-letnim Simonem tylko pogrążają Samanthę. 
           Śledztwo prowadzi dwóch błyskotliwych detektywów: Ari Green i Daniel Kennicott, a w roli oskarżyciela występuje prokurator Jennifer Raglan, zaś po drugiej stronie barykady, w roli obrońcy oskarżonej, staje Ted DiPaulo. Nie jest to bez znaczenia, gdyż znaczna część akcji dzieje się właśnie na sali sądowej.

           Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę. Co prawda samo morderstwo jest takie, jakich wiele, jednak Rotenberg zdecydował się pokazać zupełnie inne oblicze śledztwa i za to dla niego wielki plus. 
             Zazwyczaj czytając kryminał, towarzyszymy śledczym w pościgu za mordercom, a książka kończy się w chwili schwytania sprawcy. W "Obwinionej" jest zupełnie inaczej: już na początku mamy oskarżoną, samo śledztwo jest krótkie, a główny wątek stanowi proces sądowy. Autor skupił się przede wszystkim na roli prokuratora i obrońcy: W jaki sposób obie strony przygotowują się do procesu? Co nimi kieruje? O czym myślą? Na te i wiele innych pytań poznacie odpowiedź czytając "Obwinioną". 
  
          Jeśli chodzi o bohaterów to ciężko coś o nich powiedzieć. Na pewno łączy ich jedno: zarówno Jennifer, jak i Ted są niezwykle zaangażowani w pracę, na czym cierpią ich rodziny. 
Szczerze mówiąc, trochę zabrakło mi kreacji bohaterów, autor nadał im "jakieś" cechy, chyba tylko po to, by dało się ich rozróżnić, dopiero pod koniec zaczynają być bardziej ludzcy. Najbardziej przypadł mi do gustu Ted, może dlatego, że był najlepiej napisaną postacią, w całej książce, z konkretnym bagażem doświadczeń.

          Co do stylu autora, to pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy, to że jest to typowo męski kryminał: język jest prosty, bez ozdobników, a tok myślenia niezwykle rzeczowy, chwilami wręcz pozbawiony emocji. Niemniej jednak całość czyta się naprawdę dobrze, więc jak najbardziej polecam ;)
                   

18 komentarzy:

  1. Nie lubię jak coś jest pozbawione emocji, no i te kreacje bohaterów... jednak ciekawi mnie inne oblicze morderstwa, więc możliwe, że zdecyduję się i przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham kryminały, wiec będę musiała zdobyć tą książkę. I przeczytać ją. Ciekawa recenzja :)
    Pozdrawiam,
    pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam kryminały. A książkę polecam Ci jak najbardziej. Sama ją dostałam w prezencie, ale dziś trafiłam na nią w matrasie i jest w wyjątkowo fajnej cenie: 10 zł z groszami:) http://www.matras.pl/obwiniona,p,151997

      Usuń
  3. Chodzi za mną ostatnio dobry kryminał, mam ochotę na zagadkę, której mogłam troszkę się pobawić z klimatem :D Ale tutaj, bohaterowie mnie nie przekonują, cholerka, a już miałam nadzieję, nie lubię papierowych bohaterów, którzy dopiero potem zaczynają być ludzcy... Podziękuję za lekturę :< LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o naprawdę dobry kryminał, to mogę Ci polecić "Naśladowcę" Erici Spindler ;)

      Usuń
  4. Ja tym razem podziękuję, chyba mnie nie przekonuje tak książka :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i miałam mieszane uczucia. Nie była zła, ale nie powaliła mnie do kolana. W każdym razie oczekuję więcej od kryminałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie jest całkiem przyjemna, choć zgodzę się, czytałam lepsze;)

      Usuń
  6. Uważam, że to nie dla mnie w obecnej chwili - może, kiedy będę chciała sięgnąć po kryminał, zwłaszcza, jak to ujęłaś - po kryminał męski. Jednak na razie jakoś książka mnie nie zachęca - kojarzy mi się z Wesołowską i Sądem Rodzinnym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko, ty to masz skojarzenia:D Dla mnie jednak "Obwiniona" jest znacznie lepsza niż Wesołowska czy Sąd rodzinny:D

      Usuń
  7. Skoro czyta się dobrze, to jestem na tak. Lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czyta się bardzo przyjemnie;)

      Usuń
  8. Bardzo mnie zainteresowałaś swoją recenzją, dlatego jestem skłonna poznać powyższy kryminał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Cię zainteresować;) Polecam;)

      Usuń
  9. lubię typowo męskie kryminały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie myślę, że Ci się spodoba;)

      Usuń

Dziękuję, za Twoją wizytę. Zostaw ślad swojej obecności...