Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Read More Books Challenge "Nie jestem seryjnym mordercą"- Dan Wells

Dzisiejszy posty jest odpowiedzią na nominację do "Read More Books Challenge", którą zawdzięczam KittyAilla z http://biblioteczkaciekawychksiazek.blogspot.com

Zgodnie z zasadami:  od daty zgłoszenia się i otrzymania pozycji ma się dwa tygodnie na przeczytanie i zrecenzowanie danej powieści tytułując swój post właśnie tak jak ja (Read More Books Challenge + tytuł książki). Następnie typuje się osoby (ich liczba jest dowolna), a każda nominowana osoba robi dokładnie to samo by zabawa cały czas trwała. (cytat z blogu Justyśki)

Ja otrzymałam do recenzji książkę "Nie jestem seryjnym mordercą"-Dana Wellsa z czego jestem bardzo zadowolona. 
 Zanim przejdę do recenzji czas na moje nominacje:
1. Werka777 z http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/ - "Ofiarowana"- Jenna Miscavige Hill
2.  Justyna z http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com "Sprawa Niny Frank"- Katarzyna Bonda
3. Matka i Córka z http://rodzinne-czytanie.blogspot.com/ "Najlepsze jest najbliżej"- Małgorzata J. Kursa

Mam nadzieję, że podejmiecie wyzwanie;) Jeśli będziecie miały problem ze znalezieniem danej książki, lub zwyczajnie nie będzie Wam odpowiadać, zgłoście się do mnie w celu zmiany tytułu;)

A teraz czas na moją recenzję. 


"Bać się można rzeczy, które od nas nie zależą - przyszłości, ciemności czy kogoś, kto próbuję cię zabić."

Tytuł: "Nie jestem seryjnym mordercą"
Autor: Dan Wells
Wydawnictwo: Znak
Tłumaczenie: Maria Makuch
Data wydania: 09.01.2012r.
ISBN: 9788324017393
Ilość stron: 256
 
     Czy można intuicyjnie przeczuwać, że jest się powołanym do tego, by być seryjnym mordercą? 
    Według Johna Cleavera- głównego bohatera powieści- owszem. 

     John ma 15 lat i cierpi na aspołeczne zaburzenia osobowości, a do tego obsesyjnie interesuje się seryjnymi mordercami. Sam również ma zadatki by stać się jednym z nich, bo przecież 95% procent seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło zwierzęta czyli zachowywało się tak, jak on. W związku z tym John postanawia ustanowić swój własny zbiór zasad, które pozwolą mu, utrzymać w ryzach, drzemiącego w nim potwora. Robi wszystko, by uwięziona w jego głowie bestia, nie wydostała się na światło dzienne i radzi sobie z tym całkiem nieźle. Sytuacja zmienia się, gdy w jego miasteczku-Clayton- dochodzi do morderstwa. Kiedy mieszkańcy drżą ze strachu, John jest zafascynowany. Seryjny zabójca nigdy nie był tak blisko, zawsze o nich czytał, oglądał informacje na ich temat w telewizji, jednak było to coś tak odległego, że aż nierealnego, a teraz, ma go na wyciągnięcie ręki. W końcu postanawia złamać wszystkie zasady, którymi się kierował i na własną rękę złapać mordercę. Odkrycie tożsamości sprawcy nie sprawia mu większych trudności, jednak schwytanie go okazuje się być poważnym problemem. Czy 15-latkowi uda się powstrzymać tajemniczego sprawcę? A może sam stanie się kolejnym postrachem Clayton? Tego Wam nie zdradzę.

     Szczerze przyznam, że sięgając po tę książkę nie spodziewałam się absolutnie niczego. Tytuł nic mi nie mówił, widziałam go pierwszy raz w życiu. Z twórczością autora też wcześniej się nie spotkałam, więc nie wiedziałam tak naprawdę na co się porywam. Byłam trochę przerażona, gdy okazało się, że bohater ma zaledwie 15 lat, gdyż zazwyczaj unikam takich powieści, od razu skojarzyła mi się znienawidzona przeze mnie seria kryminałów Cobena. Jednak stwierdziłam, że spróbuję i zobaczymy, co też autor zaplanował. A okazało się, że zaplanował sporo i byłam pod wrażeniem. Głównym elementem powieści wbrew pozorom, nie są kolejne morderstwa, ale bardzo rozbudowany aspekt psychologiczny. Wchodzimy w umysł tego młodego chłopaka, który jest przekonany o tym, że jego przeznaczeniem jest bycie mordercą. Doszukuje się wszelkich podobieństw do najbardziej znanych zbrodniarzy, co w moim odczuciu stanowi raczej objaw jego paranoi niż ciążące nad nim fatum. Jedno jest pewne: John nie jest „typowym” nastolatkiem, nie ma w sobie krzty empatii i nie dba o życie towarzyskie, a jego ulubionym miejscem, jest zakład pogrzebowy prowadzony przez jego matkę i ciotkę. Jednak czy gdyby był zwyczajnym nastolatkiem, to czy ta historia miałaby w ogóle rację bytu? Raczej nie, gdyż tak naprawdę same zbrodnie nie są na tyle ciekawe. To właśnie aspekt psychologiczny sprawia, że nie mogłam oderwać się od lektury.

     „Nie jestem seryjnym mordercą” to naprawdę ciekawa propozycja, dla czytelników lubiących poznawać psychikę bohaterów, nie jest to z pewnością typowy kryminał, brakuje tam zawrotnych zwrotów akcji, ale wcale nie są potrzebne, gdyż nie to jest najważniejsze. Osobiście książka bardzo przypadła mi do gustu i z pewnością niedługo zabiorę się za kolejną część.

23 komentarze:

  1. Uwielbiam czytać takie historię,więc z chęcią rozejrzę się za tym tytułem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałby się taki nietypowy kryminał na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękujemy za nominację, ale niestety nie damy rady jej wykonać. Styczeń to nie jest łatwy miesiąc (sesja na studiach) i na pewno nie damy rady :)
    Ale powodzenia :)

    Buziaczki ♥
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się mocno interesująca, ale obawiam się, że nie spotkam jej w bibliotece. ;(
    Ale poszukam na pewno!
    A co do tego wyzwania, i ja biorę w nim udział. Recenzja u mnie pojawi się 22 stycznia ;)

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie! ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę;) A ty co czytasz w ramach wyzwania?

      Usuń
  5. Świetny pomysł ;) Bardzo dziękuję za nominację. Postaram się wziąć udział, chociaż nie obiecuję na pewno. Mam jednak nadzieję, że mi się uda.

    OdpowiedzUsuń
  6. O! Bardzo ciekawe to wyzwanie:) Książka zapowiada się interesująco!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomyślę nad tym tytułem. Będę go miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawa recenzja zazwyczaj czytam fantastykę, a to chyba jest coś innego chętnie bym po to sięgnęła pozdrawiam http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. akurat fantasy to kompletnie nie moja bajka;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna zabawa i fajna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiedziałam, że ci się spodoba nawet z tą nutką fantasy w postaci sprawcy :) Cieszę się też, że nie wzięłaś na mnie odwetu, chociaż... Jakbyś miała ochotę, możesz i mi wynaleźć jakąś książkę :D Tylko wiesz, błagam, coś, co dam radę przeczytać, jeśli już i nie "Zabójczy urok blondynki", bo to i tak mam w planach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukam! Ale dopiero po niedzieli, bo póki co leżę chora i ledwo żyję, a w weekend mam egzaminy;/

      Usuń
  12. Podoba mi się okładka książki. Będę miała ten tytuł na uwadze przy kompletowaniu prezentu na Walentynki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny challenge, myślę, że warty wykonania:)
    Pozdrawiam!
    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za Twoją wizytę. Zostaw ślad swojej obecności...