100 Książek, które chcę przeczytać

100 Książek, które chcę przeczytać


           


Trochę czasu mi to zajęło, ale w końcu skompletowałam moją listę stu książek (kolejność jest zupełnie przypadkowa), które chcę przeczytać;) Lista jest bardzo różnorodna, tak  jak moje upodobania literackie;)


LISTA 100 KSIĄŻEK, KTÓRE CHCĘ PRZECZYTAĆ:

 

 1. Jennifer Lee Carrell- "Wciąż mnie prześladują"  
 
 
2. Lauren Weisberger- "Zemsta ubiera się u Prady"
 
 
3. Stieg Larsson- "Zamek z piasku, który runął"


4.
5. Renata L. Górska- "Cztery pory lata"


6. John Green- "Gwiazd naszych wina"


7.
9. Amelie Sobczak-Sabre - "Paryżanka"


10.











17.



























33.












 52.

































90.
Magdalena Witkiewicz- "Moralność pani Piontek"
 











Dunham Lena- "Nie taka dziewczyna"


100. Boyne John- "Chłopiec w pasiastej piżamie"


Tak wygląda moja lista, znacie te tytuły? Czytaliście? Możecie któreś tytuły szczególnie polecić już odradzić?


                


"Idź śladem przeznaczenia, bo ono i tak Cię za sobią pociągnie..."- Daniel Levin "Prawo Koloseum"

"Idź śladem przeznaczenia, bo ono i tak Cię za sobią pociągnie..."- Daniel Levin "Prawo Koloseum"

"Idź śladem przeznaczenia, bo ono i tak Cię za sobą pociągnie..."


Tytuł: Prawo Koloseum
Autor: Daniel Levin
Wydawnictwo: Albatros
 Tłumaczenie: Grzegorz Kołodziejczyk
Data wydania: 22 czerwca 2012

ISBN: 978-83-7659-524-5

liczba stron: 448


"Prawo Koloseum"- Daniela Levin'a. Kolejna z książek, którą po zakupie odłożyłam na półkę „do przeczytania kiedyś” i teraz, po roku, to „kiedyś” nadeszło. I bardzo dobrze, bo odkładanie tej książki na kolejne, bliżej nieokreślone „później” byłoby olbrzymim błędem.

„Prawo Koloseum” jest thrillerem historycznym osnutym wokół losów menory- siedmioramiennego złotego świecznika, opisanego w biblijnej Księdze Wyjścia. (Pierwotnie menora znajdowała się w zniszczonej przez Rzymian, Świątyni Heroda w Jerozolimie, jednak co stało się z nią później? Do dziś losy menory są tajemnicą dla historyków.) Książka jest debiutancką powieścią Daniela Levina, w której autor skupia się na tajemniczej menorze i osobie Józefa Flawiusza- słynnego historyka żydowskiego.

Jonathan Marcus, młody amerykański prawnik, zostaje wezwany do rzymskiego oddziału swojej kancelarii, by jako ekspert w dziedzinie historii klasycznej wypowiedział się z sprawie fragmentów rzeźby „Forma Urbis Romae”.Jednak inskrypcja odkryta na artefakcie zwraca uwagę Jonathana, budząc w nim na nowo duszę historyka.
Niepozorny, ukryty napis staje się początkiem podróży w przeszłość, w której prawnikowi towarzyszy Emili Travia- przyjaciółka z czasów akademickich, zajmująca się odzyskiwaniem nielegalnie wydobytych antyków. Mimo że na sali sądowej występują po przeciwnych stronach barykady, zagadka sprzed 2 tysięcy lat łączy ich na nowo.

Poza wątkiem sensacyjnym, książka jest również kopalnią wiedzy historycznej: od starożytności aż po czas holocaustu. Autor przedstawia wiele historycznych ciekawostek, tłumaczy genezę powiedzeń i stereotypów. Dowiadujemy się m.in. że jeszcze do niedawna (gdy książka została wydana w 2009r. Prawo to jeszcze obowiązywało), tylko Żydzi otrzymywali pozwolenia na handel pamiątkami na placu św. Piotra, gdyż uważano, że zajęcie to uwłaczało godności chrześcijan. Przepis ten wprowadzono w 1555 roku za pontyfikatu Pawła IV. Co ciekawe, przez ponad 450 lat nikt nie pomyślał o tym, przy znieść ten przepis.

Ale zostawmy już historię i wróćmy do powieści. Nie chcę wam psuć niespodzianki, więc nie będę streszczać całej książki, dlatego od razu przejdę do podsumowania:

+Dużą zaletą książki jest fakt, że akcja zaczyna się wyjątkowo szybko, co pozytywnie mnie zaskoczyło,(nie musimy czekać stu stron, aż coś zacznie się dziać).
+Przypadła mi do gustu również konstrukcja książki: rozdziały mają po kilka stron, więc w myśl zasady „jeszcze tylko jeden rozdział”, ciężko się od niej oderwać.
+Bohaterowie, którzy na początku wydawali się płytcy i nijacy, z czasem stali się prawdziwie ludzcy i bardzo ich polubiłam.
+Jak w każdej powieści tego rodzaju, tak i w „Prawie koloseum” autor przywołuje wiele określeń historycznych, a także zwrotów w języku greckim, łacińskim czy hebrajskim, jednak wszystkie terminy są dobrze omówione tak, że czytelnik nie ma wątpliwości, co do ich znaczenia i roli jaką pełnią w tekście.
-Jak dla mnie, jedynym minusem jest, chwilami zbyt prosty, język autora, który męcz zwłaszcza przy dialogach. „Powiedziała Emili”, „Zapytał Jonathan”, „Zobaczył Saladyn”- ciągle powtarzające się wtrącenia, wciskane nawet tam, gdzie są zupełnie zbędne.

Zanim sięgnęłam po „Prawo Koloseum” przeczytałam wiele, nie zawsze przychylnych recenzji na temat tej książki, jednak ja jestem nią zachwycona i gorąco polecam tę pozycję wszystkim miłośnikom powieści sensacyjnych i thrillerów historycznych. Dziwi mnie tylko fakt, że nikt jeszcze nie wziął się, za ekranizację tej książki, gdyż byłby to prawdziwy hit;)
Dzień dziecka-książki mojego życia

Dzień dziecka-książki mojego życia

Dziś obchodzimy Dzień Dziecka, a że każdy z nas, bez względu na wiek jest dzieckiem, (młodszym lub starszym, ale mimo wszystko dzieckiem). Dlatego też, chciałabym podzielić się swoimi książkami z różnych okresów życia, a jednocześnie zaprosić was do zabawy;)

 1. Książka, którą najlepiej pamiętam z dzieciństwa (przedział do 10. roku życia)
U mnie króluje tu "Dziewczynka z Szóstego Księżyca" autorstwa

 Jest to książka, po którą sięgnęłam w drugiej bądź trzeciej klasie podstawówki i to była miłość od pierwszego wejrzenia, męczyłam tę książkę bardzo długo, bo liczyła sobie ponad 300 stron, a ja nie byłam dzieckiem, które od rana do nocy siedziało z książką w ręku, jednak była to chyba pierwsza z książek, która mnie tak oczarowała. I polecam ją każdemu, jako prezent dla dziecka w takim wieku;)

2. Kolejny przedział to klasy 4-6 podstawówki. Z tego okresu najlepiej wspominam "Plotkarę"




Tej serii chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Miłosna historia z wampirami i wilkołakami. Kilka lat temu to był prawdziwy szał. Zarówno książki, jak i filmy czy gadżety cieszyły się olbrzymią popularnością. Ja również byłam zauroczona tą historią, choć teraz oglądając film czy przypominając sobie książkę bohaterowie mnie wyjątkowo irytują, ale wtedy ich uwielbiałam. 

4. Analogicznie, czwarta część powinna być poświęcona czasom licealnym, jednak tu pojawia się pewien problem, gdyż w tym okresie czytałam bardzo mało i głównie same lektury. Dlatego nie będzie tu żadnej pasjonującej serii, a jedynie moja ulubiona szkolna lektura czyli "Granica" Zofii Nałkowskiej.


5. Piąta część jest w moim wypadku ostatnią i dotyczy teraźniejszości;) 
Mogłabym sporo książek i autorów wymienić w tym miejscu, ale chyba największą i bezwarunkową miłością darzę Dana Browna i jego serię o Robercie Langdonie, zapoczątkowaną przez "Kod Leonarda da Vinci"
Tym, którzy jeszcze nie sięgnęli po tę serię powiem jedno: Nie wiecie co tracicie;) Zwłaszcza wielbiciele sensacji, powieści historycznych itd. Brown to klasa sama w sobie;) 


A jak wyglądał by wasz przegląd książek? Przyłączycie się do zabawy? Możecie podzielić czas tak, jak ja, lub po swojemu, ważne abyście przyłączyli się do zabawy;) 






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...




zBLOGowani.pl

Copyright © 2014 Książkoholiczka94 , Blogger