Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danka Braun. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danka Braun. Pokaż wszystkie posty
"Kochanek mojej żony"- Danka Braun

"Kochanek mojej żony"- Danka Braun


     Jak dobrze znacie swoich bliskich? Wiecie o nich wszystko? Nie macie przed sobą żadnych tajemnic? Dalibyście odciąć sobie rękę za osobę mieszkającą z wami pod jednym dachem? Jeśli tak- zastanówcie się jeszcze raz.

Nadszedł długo wyczekiwany moment, kiedy to światło dzienne ujrzała najnowsza powieść Danki Braun- "Kochanek mojej żony"- jak zawsze, z radością dziecka, które właśnie dostało upragnioną zabawkę, zabrałam się za lekturę i... zamarłam. Ogarnęło mnie okropne uczucie deja vu.
"Przecież to już było"- przemknęło mi przez głowę. Początek książki był tak podobny, do jednej z poprzednich książek autorki, że momentalnie poczułam okropne znużenie i... rozczarowanie. Wiem, że są ludzie, którzy chętnie wracają do ulubionych powieści, czytając je kilkukrotnie, jednak ja do nich nie należę.  Lubie być zaskakiwana przez autora i z pewną dozą niepewności przewracać kolejne kartki książki i nigdy nie zdarzyło mi się przeczytać dwukrotnie tej samej historii. W związku z tym moje pierwsze spotkanie z "Kochankiem mojej żony" pełne było irytacji i niezadowolenia. Odłożyłam książkę na dobrych kilka dni, jednak ostatecznie postanowiłam pokonać swoje uprzedzenia i zobaczyć, co dalej wymyśliła autorka i muszę przyznać, że była to najlepsza możliwa decyzja, bo takich zwrotów akcji kompletnie się nie spodziewałam.

Ale zacznijmy od fabuły...

Tym razem akcja powieści dzieje się w otoczeniu Renaty i Roberta Orłowskich, którzy zostają zaproszeni na rejs ekskluzywnym jachtem po Morzu Egejskim, organizowany przez Borysa Tarnowskiego- prezesa spółki Poldronika, dla przyjaciół i najbliższych współpracowników mężczyzny. Pech chciał, że nie wszyscy pasażerowie pałali do siebie wzajemną sympatią, a z każdym kolejnym dniem, sytuacja stawała się coraz bardziej skomplikowana- do tego stopnia, że jeden z pasażerów, nie wrócił ze wspólnej podróży...
Na prośbę siostry ofiary detektyw Mark Biegler spróbuje wyjaśnić zagadkę morderstwa i znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego polskie służby wbrew ewidentnym dowodom twierdzą, że było to samobójstwo i umarzają śledztwo...

 "Kochanek mojej żony" to kolejna w dorobku autorki powieść obyczajowo-kryminalna, gdzie historie poszczególnych postaci przeplatają się z motywami toczącego się śledztwa. Podczas lektury poznajemy bliżej wszystkich uczestników feralnego rejsu, odkrywamy ich tajemnice i staramy się rozwikłać sprawę, by ostatecznie autorka odwróciła wszystko do góry nogami, sprawiając, że wiemy jeszcze mniej, niż na początku.  

    Aspektem, zdecydowanie wartym uwagi jest dostosowanie fabuły do rzeczywistych nastrojów społecznych. Danka Braun z dużą swobodą umiejscawia akcje swoich powieści, w aktualnej sytuacji społeczno-politycznej, chętnie sięgając po motyw COVID-u, czy jak obecnie- wojny w Ukrainie, jednocześnie nie powodując u czytelnika poczucia obciążenia ciężkim tematem.

    Początkowo wydawało mi się, że "Kochanek mojej żony" jest mocno odtwórczą lekturą, zawierającą wszystko to, co mogliśmy już wcześniej spotkać w książkach autorki, jednak z każdym kolejnym rozdziałem uświadamiałam sobie, jak bardzo się myliłam. Danka Braun zawiesiła sobie poprzeczkę niezwykle wysoko, sięgając po wątki szpiegowskie i naprawdę- dała radę! Szczerze mówiąc, momentami obawiałam się, czy tak skonstruowana akcja nie będzie miała jakiś logicznych dziur i nie posypie się niczym domek z kart, ale nic z tych rzeczy! Autorka obrała świetną drogę i w pełni uniosła wybrany przez siebie temat.

"Kochanek mojej żony" to kolejna, niebagatelna powieść w dorobku Danki Braun- pełna zawiłych intryg, zwrotów akcji i emocji, które towarzyszą czytelnikowi jeszcze po zakończeniu lektury. Osobiście, niezmiennie podziwiam Dankę Braun za kreację bohaterów, którzy za każdym razem, są niczym prawdziwi ludzie z krwi i kości, a czytając ich historie, można odnieść wrażenie, jakby słuchało się o perypetiach życiowych własnych znajomych. Jeśli szukacie książki na wieczór i sami nie wiecie, na jaki rodzaj literatury macie ochotę, to zdecydowanie polecam wam tę powieść, bo znajdziecie w niej absolutnie wszystko: miłość, nienawiść, zazdrość, intrygę, morderstwo, biznes, szpiegostwo i wiele więcej, czego zdradzić wam już nie mogę:)

Zdecydowanie polecam, bo książka warta jest każdej chwili spędzonej w jej towarzystwie :)


Tytuł: "Kochanek mojej żony"
Autor: Danka Braun
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 18.05.2023 r.
ISBN:
9788367173476

Inne książki autorki: 

"Zabójczy urok blondynki"
"Historia pewnej rozwiązłości"
"Krwawy medalion"
"Historia pewnej zazdrości"
"Krew na sutannie"

"Nie chodź po lesie nocą"
"Morderstwo przy drodze krajowej 94"
"Gdzie jest Olga"
"Ciemna strona Sary"
"Zgubne pożądanie"
"Oczy Adrianny"
"Historia pewnego morderstwa"
"Brat mojego męża"
"Trzecie oko wiedźmy"



"Trzecie oko wiedźmy"- Danka Braun

"Trzecie oko wiedźmy"- Danka Braun

 


     Wierzycie w "trzecie oko"? "szósty zmysł" czy "wewnętrzny głos"? Z pewnością wierzy w nie główna bohaterka najnowszej powieści Danki Braun- "Trzecie oko wiedźmy".
    Liliana Romańska, bo o niej mowa, wiedzie z pozoru zwyczajne, wręcz nudne życie: jest właścicielką sklepu obuwniczego, po pracy chodzi na domowe obiadki do mamy, a wieczory spędza w towarzystwie kota. Jednak jest jeszcze coś, co powinniście wiedzieć o Lilce: dziewczyna miewa wizje senne, które ostrzegają ją przed niebezpieczeństwem. Kiedy spotyka mężczyznę ze swoich snów, wie już, że zostanie on jej mężem. Tylko czy wszystko przebiegnie zgodnie z planem? I czy Lila odpowiednio interpretuje własne sny? Zwłaszcza, że na drodze do szczęścia stanie dziewczynie przyjaciel jej brata oraz... morderstwo.
    
    "Trzecie oko wiedźmy" jest kolejną z serii powieści z prywatnym detektywem- Mirkiem Filerem, choć tym razem odgrywa on rolę drugoplanową. Główną oś fabuły stanowią losy Liliany i całej rodziny Romańskich, w której ewidentnie każdy na swój sposób potrafi przyciągać problemy: od niewiernego ojca, po mającego wątpliwe szczęśliwe do życiowych partnerek-brata, jednak największą łatwość w przyciąganiu kłopotów wydaje się mieć Lila, która przekonana o nadzwyczajnej intuicji, uważa się niemal za ekspertkę od ludzkich charakterów i intencji, co powoduje jedynie kolejne pasmo nieszczęść. Ale czy magiczne "trzecie oko" rzeczywiście działa i czy Lila może w pełni polegać na swoim darze? Tego dowiecie się po lekturze "Trzeciego oka wiedźmy" :)

    Muszę przyznać, że kiedy dostałam zapowiedź książki byłam nieco rozczarowana. Liczyłam na nową część sagi rodziny Orłowskich, której jestem wierną fanką, jednak jak powszechnie wiadomo, jeśli chodzi o książki Danki Braun- nie wybrzydzam i biorę każdą, która tylko ukaże się na rynku. Tak było również tym razem. Zaczęłam czytać i... przepadłam. Zapewne jestem w tym wypadku najbardziej nieobiektywnym recenzentem i chwalę praktycznie wszystkie książki autorki, ale szczerze mówiąc mam wrażenie, że "Trzecie oko wiedźmy" jest najlepszą ze wszystkich książek Danki Braun. A żeby pokazać wam skalę mojego zatracenia się w historii Lili dodam tylko, że przez całą lekturę ani razu nie pomyślałam o Orłowskich. A to mi się nie zdarza! Zazwyczaj po zakończonej lekturze pojawiają się u mnie myśli "fajna, ale mam nadzieję, że następna będzie z Orłowskimi", a tym razem? Nic. Wręcz przeciwnie, po zakończonej lekturze pomyślałam, że chętnie przeczytałabym kolejną część przygód rodziny Romańskich. 

    Danka Braun zaskakuje mnie nieustannie od kilku lat, jednak tym razem przeszła samą siebie. Na nieco ponad czterystu stronach wykreowała bohaterów, których mam wrażenie jakby znała od lat, a do tego wymyśliła intrygę, jakiej nie powstydziliby się mistrzowie kryminałów. Jednak, żeby nie było tak miło, do jednego aspektu muszę się przyczepić, mianowicie- zakończenie. Mam wrażenie, jakby zabrakło na nie przestrzeni. Jest bardzo skrótowe, pospieszne i osobiście sądzę, że w takim przedziale czasowym jaki określiła autorka można było zawrzeć chociaż dwie-trzy dodatkowe sceny, które wniosłyby coś ciekawego, jednocześnie sprawiając, że akcja toczyłaby się płynniej, bez tak wielkiego skoku czasowego. 

"Trzecie oko wiedźmy" to fascynująca opowieść o ludzkich słabościach, fascynacjach, tajemnicach i relacjach międzyludzkich, pełna niespodziewanych zwrotów akcji i cudownego, sarkastycznego humoru, z którego słynie Danka Braun. Autorka po raz kolejny wciąga czytelnika w wykreowany przez siebie świat, w którym z niezwykłą lekkością łączy wątki obyczajowe z kryminalnymi, a wszystko to okrasza sporą porcją humoru. Dla mnie to zdecydowanie strzał w dziesiątkę i jeśli jeszcze nie znacie twórczości Danki Braun, zdecydowanie musicie to nadrobić!

 

Tytuł: "Trzecie oko wiedźmy"
Autor: Danka Braun
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 12.10.2022 r.
ISBN:
9788367173278

Inne książki autorki: 

"Zabójczy urok blondynki"
"Historia pewnej rozwiązłości"
"Krwawy medalion"
"Historia pewnej zazdrości"
"Krew na sutannie"

"Nie chodź po lesie nocą"
"Morderstwo przy drodze krajowej 94"
"Gdzie jest Olga"
"Ciemna strona Sary"
"Zgubne pożądanie"
"Oczy Adrianny"
"Historia pewnego morderstwa"
"Brat mojego męża"

"Brat mojego męża"- Danka Braun

"Brat mojego męża"- Danka Braun

 

    Kiedy w wypadku samochodowym ginie mąż Diany Cisowskiej- Paweł, świat kobiety wali jej się na głowę: bez pracy, bez własnej rodziny, z dwójką małych dzieci, skazana na łaskę bogatego teścia, który nigdy nie pałał do niej sympatią. Każdy kolejny dzień wydaje się być cięższy od poprzedniego, mimo to Diana z całych sił próbuje stanąć na nogi i poukładać na nowo życie swojej rodziny. Sytuacja zmienia się diametralnie gdy pół roku po śmierci męża, kobieta spotyka jego sobowtóra- którym okazuje się być brat bliźniak Pawła- Piotr. Początkowo Diana unika jakiegokolwiek kontaktu ze szwagrem, który samym wyglądem sprawia jej ból, jednak z czasem zmuszona jest spędzać z nim więcej czasu, niż sama by sobie życzyła. Okazuje się, że mężczyzna, wie o małżeństwie brata znacznie więcej, niż powinien, do tego stopnia, że z każdym kolejnym dniem upewnia się w przekonaniu, że przebywa nie ze szwagrem- a z własnym mężem. Czy Paweł rzeczywiście byłby w stanie sfingować własną śmierć? I co takiego musiało wydarzyć się w jego życiu, by zdobyć się na tak desperacji krok? Na te i wiele innych pytań odpowiedź znajdziecie w nowej książce Danki Braun- "Brat mojego męża"

     Jak wiecie, od dawna jestem fanką twórczości Danki Braun i wszystkie jej książki biorę w ciemno. Nigdy nie sprawdzam, o czym są, czy to kolejna część serii, czy odrębna powieść- po prostu biorę i czytam i tym razem było tak samo: Usiadłam wygodnie, zaczęłam czytać i w pewnym momencie złapałam się na tym, że kompletnie nie wiem, o czym czytam. Odłożyłam książkę i zaczęłam zastanawiać się, o czym ona właściwie ma być i doszłam do wniosku, że nie mam pojęcia, więc pierwszy raz stwierdziłam, że może lepiej jednak sprawdzę opis. Cóż, sprawdziłam, jednak niewiele to pomogło. Następnego dnia wróciłam do lektury z silnym postanowieniem, by w końcu zrozumieć, o tym tak właściwie jest ta powieść. Skończyłam czytać ją w okolicach trzeciej w nocy, wiem już wszystko, ale będąc szczera? Nadal nie potrafię jej zdefiniować, jednak to nie przeszkodziło mi świetnie bawić się podczas lektury.

    Danka Braun słynie ze swojego charakterystycznego stylu i lekkości lawirowania między wątkami kryminalnymi a obyczajowymi i tutaj jest podobnie. Historia braci przeplata się z aktualnymi wydarzeniami z życia rodziny, w międzyczasie poznajemy jeszcze życiorys Diany- a wszystko to na tle wydarzeń związanych z badaniem okoliczności tragicznej śmierci jednego z bliźniaków. Co ciekawe, mimo dość skomplikowanej fabuły, wcale nie mamy tu wielu bohaterów, całość opiera się zasadniczo na dziesięciu postaciach, co przy tak rozbudowanej akcji jest sporym wyzwaniem. 

    Będąc szczerą, mam spory dylemat, bo z jednej strony chciałabym, żebyście przed lekturą mogli dowiedzieć się, czego dotyczy i czego się spodziewać, z drugiej jednak strony mam wrażenie, że każda kolejna informacja zdradza za dużo i psuje całą zabawę, a tego chciałabym uniknąć, więc chyba naprawdę nie jestem w stanie napisać wam nim więcej o treści.

    Jeśli chodzi o styl, to Danka Braun pisze w bardzo charakterystyczny sposób i myślę, że już po pierwszej przeczytanej książce będziecie wiedzieli, czy jest to coś dla was. Ale żeby nie było tak monotonnie, to tym razem autorka zdecydowanie zaskoczyła warstwą fabularną, mam wrażenie, że żadna z dotychczasowych powieści nie była tak skomplikowana jak "Brat mojego męża" i osobiście czytałam ją z wielką uwagą, bo chwila zamyślenia może skutkować ominięciem naprawdę istotnych szczegółów.

    "Brat mojego męża" to powieść nietuzinkowa: urzeka prostotą stylu, jednocześnie wciągając czytelnika w świat zawiłych intryg i skomplikowanych relacji międzyludzkich, bawi, zaskakuje, momentami porusza i jak zawsze w przypadku Danki Braun, pozostawia pewien niedosyt, bo chciałoby się więcej i więcej. To książka, od której nie oderwiecie się przed długie godziny, zarwiecie noc, a na końcu sami zadanie sobie pytanie: "Co to właściwie było? Romans? Kryminał?" i jak już znajdziecie odpowiedź na to pytanie, to dajcie znać, bo ja do dziś nie potrafię jej zdefiniować ;)  


Tytuł: "Brat mojego męża"
Autor: Danka Braun
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 27.05.2022 r.
Ilość stron: 384

ISBN: 9788367173148

Inne książki autorki: 

"Zabójczy urok blondynki"
"Historia pewnej rozwiązłości"
"Krwawy medalion"
"Historia pewnej zazdrości"
"Krew na sutannie"

"Nie chodź po lesie nocą"
"Morderstwo przy drodze krajowej 94"
"Gdzie jest Olga"
"Ciemna strona Sary"
"Zgubne pożądanie"
"Oczy Adrianny"
"Historia pewnego morderstwa"

 

 

  

       

Historia pewnego morderstwa"- Danka Braun

Historia pewnego morderstwa"- Danka Braun

 "Człowiek to największy wróg dla zwierząt... i ludzi.."

    Czekałam, czekałam i się doczekałam. Po ponad trzech latach autorka wróciła do swoich korzeni i postanowiła przypomnieć światu o rodzinie Orłowskich, tak więc zapraszam na recenzję;)

    Jak już z pewnością wiecie, jestem olbrzymią fanką książek Danki Braun i od lat czytam wszystko, co tylko wychodzi spod jej pióra. Czytałam serię "Akta Mirka Filera", czytałam "Zgubne pożądanie" i "Oczy Adrianny" i wszystkie te książki uwielbiam, ale to saga z rodziną Orłowskich zajmuje szczególne miejsce w moim czytelniczym sercu. Przy okazji każdej z książek autorki dopominałam się o Orłowskich i w końcu się doczekałam.

    Tym razem Danka Braun porzuca Kraków, by zabrać nas do włoskiego kurortu Madonna di Campiglio, gdzie znaczna część rodziny Orłowskich udała się na zaproszenie wspólnika Roberta i przyjaciela rodziny- Martina Schmidta, by wspólnie celebrować jego urodziny. Ku olbrzymiemu zdziwieniu wszystkich na miejscu spotykają Camillę Vogel-właścicielkę jednej z niemieckich stacji telewizyjnych i byłą kochankę Johanna von Briesta, która zupełnym zrządzeniem losu postanowiła zatrzymać się w tym samym pensjonacie. Jakby tego było mało- do wczasowiczów docierają coraz bardziej niepokojące wieści o rozpowszechniającej się we Włoszech pandemii covid-19. Po kilku dniach Orłowscy otrzymują informacje o śmierci Camilli Vogel, której testy wykazały obecności wirusa.  

    Kilka miesięcy po przykrych wydarzeniach, cała rodzina przebywa w Polsce i coraz gorzej znosi sytuację związaną z pandemią. Niespodziewanie zostają z powrotem zaproszeni do Włoch-tym razem przez niemiecką policję, która prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Vogel, która wbrew wcześniejszym doniesieniom, została zamordowana. Wszyscy ponownie spotykają się w  Madonna di Campiglio, by wziąć udział w przesłuchaniach i pomóc znaleźć mordercę, którym jest jedno z nich...

    Danka Braun uwielbia łączyć wątki obyczajowe z kryminalnymi, w wyniku czego serwuje czytelnikom powieść niemalże szytą na miarę, z idealnie zachowanymi proporcjami między toczącym się śledztwem a życiem prywatnym bohaterów, a biorąc pod uwagę, że wszystkie te w wątki stale się ze sobą przeplatają, całość jest spójna i nie zauważamy granicy między nimi.  

    Jeżeli czytaliście już książki autorki, to wiecie zapewne, że mają swój stały, sprawdzony schemat i tak jest również w tym przypadku. Autorka postawiła na stare, sprawdzone rozwiązania i sprawiła, że czytelnik kompletnie nie zauważa tak długiego przedziału czasowego dzielącego kolejne części sagi. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to fakt, że autorka zrobiła się wyjątkowo grzeczna, brakuje mi nieco kąśliwych uwag, złośliwości i nutki feminizmu, które zazwyczaj idealnie równoważyły dość seksistowski charakter Roberta Orłowskiego. Jeśli zaś mowa o bohaterach to chyba naprawdę się za nimi stęskniłam, bo wyjątkowo żadne z nich nie przejawiało jakiś szczególnie irytujących zachowań.
    Danka Braun słynie z dość dużego realizmu jeśli chodzi o kreowanie postaci i również klan Orłowskich pokazuje jako, pomijając wysoki status społeczny, zwyczajną, polską rodzinę, z własnymi problemami, niesnaskami i awanturami. Nikt z nich nie jest święty i o tym pisałam wam już przy okazji poprzednich części i zazwyczaj potrafiłam wytknąć im konkretne wady, zwłaszcza Robertowi, którego szowinistyczne zaczepki często mnie irytowały, jednak tym razem towarzyszyły mi raczej odczucia przypominające odwiedziny dawno niewidzianych znajomych, kiedy widząc ich po kilku latach, nie zwraca się uwagi na drobiazgi.

    „Historia pewnego morderstwa” to cudowna, wciągająca od pierwszych stron powieść. Autorka po raz kolejny stanęła na wysokości zadania i zafundowała czytelnikom pełen wachlarz doznań i emocji: od zaskoczenia, przez radości, wzruszenie i złość i kiedy już wydaje się Wam, że wiecie wszystko, okazuje się, że jesteście zaledwie na początku drogi do poznania prawdy. 
Z całego serca polecam wam całą sagę i mam szczerą nadzieję, że Orłowscy powrócą na dłużej i niebawem będziemy mogli przeczytać kolejną część ich losów.


Tytuł: "Historia pewnego morderstwa"
Autor: Danka Braun
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 20.10.2021r.
Ilość stron: 432
ISBN: 9788366473935

Inne książki autorki:

"Zabójczy urok blondynki"
"Historia pewnej rozwiązłości"
"Krwawy medalion"
"Historia pewnej zazdrości"
"Krew na sutannie"

"Nie chodź po lesie nocą"
"Morderstwo przy drodze krajowej 94"
"Gdzie jest Olga"
"Ciemna strona Sary"
"Zgubne pożądanie"
"Oczy Adrianny"

"Oczy Adrianny"- Danka Braun

"Oczy Adrianny"- Danka Braun

  

     Adrianna i Karolina-  dwie siostry różniące się niczym ogień i woda. Karolina- klasyczna piękność, która równie szybko przyciąga mężczyzn uwodzicielską urodą, co odstrasza ciężkim charakterem- krnąbrna, arogancka, często patrząca na innych z wyższością stanowi zupełne przeciwieństwo swojej młodszej siostry- Adrianny, która dla odmiany mimo zwyczajnej, nierzucającej się w oczy aparycji, przyciągała ludzi radosnym usposobieniem, uśmiechem na twarzy i ogólną życzliwością.  Dodatkowo sytuację rodzinną komplikuje fakt, że obie siostry zakochały się, w tym samym mężczyźnie- Mateuszu, szkolnym koledze Karoliny, który to jednak zainteresował się Adą i to z nią przez lata układał sobie życie.
    Młodzi, zakochani, z planami na przyszłość- ich życie przez kilka lat przypominało istną sielankę, jednak wszystko, co dobre kiedyś się kończy i ich szczęście również zostało przerwane w najmniej oczekiwanym momencie- tuż przed ślubem mieli wypadek, w wyniku którego Ada straciła wzrok, a co za tym idzie- szansę na wykonanie upragnionego zawodu- stomatologa i miłość życia... gdyż Mateusz nie uniósł ciążącej na nim odpowiedzialności i za namową matki, zerwał zaręczyny, co kompletnie rozbiło dziewczynę i skłoniło do podjęcia najbardziej dramatycznej decyzji...

    Ponownie spotykamy dziewczyny po sześciu latach od tragicznych wydarzeń, które na zawsze odmieniły życie całej rodziny. Adrianna po początkowym załamaniu otrząsnęła się i stanęła na nogi, zaczęła pracę jako masażystka, kończy studia i na wszelką cenę stara się udowodnić światu własną samodzielność, z kolei Karolina odrobiła lekcję empatii i stała się największym wsparciem dla swojej siostry. Tymczasem Ada rozwija swoje zainteresowana, poznaje nowych ludzi i kiedy jej życie na nowo nabiera barw, niespodziewanie na drodze sióstr ponownie staje Mateusz. Tylko, czy po tylu latach ciszy i wielu wyrządzonych krzywdach da się jeszcze naprawić dawne relacje? 

    "Oczy Adrianny" to kolejna już powieść Danki Braun i jeśli mam być szczera jedna z najbardziej zaskakujących w całym dorobku autorki. Tym razem spotykamy zupełnie nowych bohaterów, choć pojawia się też znany czytelnikom z wcześniejszych powieści- Mirek Filer, który mimo zawieszenia działalności detektywistycznej ponownie postanawia uruchomić swój śledczy zmysł, by dowiedzieć się, co tak naprawdę wydarzyło się w otoczeniu sióstr Wysockich, jednak tym razem to ani toczące się prywatne śledztwo, ani nawet jego rezultat nie będą stanowić clou powieści, gdyż temat jest dużo głębszy i bardziej rozbudowany. Autorka postanowiła tym razem wytoczyć najcięższe działa i oprócz warstwy rozrywkowej porusza również dużo poważniejsze tematy, które w literaturze kobiecej często stanowią swojego rodzaju samoistne tabu: permanentna rywalizacja i zazdrość sióstr, niedojrzałość partnera w obliczu wypadku, kiedy to w większości podobnych powieści zapewne mężczyzna przedstawiony byłby jako rycerz w srebrnej zbroi, stający na wysokości zadania i trwający dzielnie przy wybrance swojego serca wbrew wszelkim przeciwnością losu aż w końcu bardzo dojrzały i przemyślany wątek romantyczny wiecznego "Piotrusia Pana" z osobą ociemniałą, bez sztucznej idealizacji. 

    To za co bardzo cenię sobie autorkę to jej cudowna skłonność do autentyzmu, która we współczesnej, polskiej literaturze kobiecej jest prawdziwą rzadkością. Zazwyczaj wątki romantyczne mają bardzo konkretny schemat: Jest główna bohaterka- zazwyczaj szara myszka, o gołębim sercu i dwóch mężczyzn "ten zły"- będący złym do szpiku kości, niemający żadnych pozytywnych cech i "ten dobry"- rycerz w srebrnej zbroi, chodzący ideał, pozbawiony, jakiejkolwiek, choćby najmniejszej skazy...  Danka Braun, w swoich powieściach zrywa z tym odrealnionym schematem i kreuje swoich bohaterów na prawdziwych ludzi, z krwi i kości, gdzie każdy z nich ma swoje mocne i słabe strony, wady i zalety, podejmuje błędne, niezrozumiałe z perspektywy czytelnika decyzje, ale potrafi też twardo stąpać po ziemi i pokazać się z najlepszej strony i dotyczy to absolutnie każdego, zarówno główna bohaterka, jak i czarny charakter mają swoje lepsze i gorsze chwile i potrafią pokazać się zarówno z najlepszej jak i najgorszej strony, dzięki czemu całość zyskuje do bardziej realistyczny charakter, a czytelnik może  naprawdę utożsamić się z bohaterami, nie mając przy tym poczucia, że nie jest wystarczająco idealny...

    Niezwykle przypadł mi do gustu motyw niepełnosprawności głównej bohaterki i to, w jaki sposób autorka pokierowała jej wątkiem- nie uciekając od tematu, pokazując problemy dnia codziennego osoby ociemniałej, sytuacje, z którymi musi się mierzyć i psychologiczne aspekty związane z utratą wzroku w dorosłym życiu. 

    "Oczy Adrianny" to niezwykle wciągająca powieść pełna niespodziewanych zwrotów akcji- momentami bawi, momentami wzrusza, powoduje radość i złość, a przede wszystkim zmusza do refleksji- i chyba właśnie to jest najcenniejsze- jeżeli autorowi, przez literaturę rozrywkową, udaje się poruczyć w czytelnikowi tę czułą strunę i sprawić, że ten zaczyna zastanawiać się nad otaczającym go światem, to jest to niewątpliwy sukces autora i życzyłabym sobie i czytelnikom jak najwięcej takich książek. Danka Braun po raz kolejny pokazała, że nadal jest w świetnej formie i ciągle potrafi wciągnąć czytelnika w wykreowany przez siebie świat, do tego stopnia, że zbliżając się do ostatnich stron, naprawdę nie chce się opuszczać tej literackiej przestrzeni na rzecz świata rzeczywistego i cóż więcej mogę Wam powiedzieć? Chyba tylko tyle, że na waszym miejscu już teraz biegłabym do księgarni lub biblioteki, a mi tymczasem nie zostaje nic innego jak tylko czekać na kolejną powieść autorki...


Tytuł: "Oczy Adrianny"
Autor: Danka Braun
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 17.03.2021 r.
Ilość stron: 398
ISBN: 978-83-66473-35-5


 

 

 

 

"Zgubne pożądanie"- Danka Braun

"Zgubne pożądanie"- Danka Braun

"Im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej rozumiem, dlaczego Noe zabrał na arkę tylko zwierzęta." 

 

       Młoda pani architekt- Edyta Pawlik, wiedzie spokojne, monotonne wręcz życie: przygotowuje się do ślubu z Damianem- swoim wieloletnim parterem, realizuje się zawodowo, odkłada pieniądze na pensjonat, który planowała otworzyć wspólnie z przyszłym mężem i wszystko byłoby idealnie gdyby nie religijne przekonania Damiana, który zamierza zachować czystość aż do ślubu, co dla dorosłej, 28-letniej Edyty stanowi niemały problem. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Edyta musi zmienić pracę i podejmuje się zaprojektowania hotelu dla miejscowego potentata, gdzie współpracując z niezwykle czarującym szefem, będzie musiała na nowo zastanowić się nas swoim życiem i priorytetami. Jak potoczą się jej dalsze losy-tego Wam nie zdradzę, ale możecie być pewni- zdecydowanie będzie się działo!

    Danka Braun wróciła. Jednak muszę Was ostrzec, że jeśli czytaliście jej wcześniejsze powieści, to możecie być zdziwieni, bo wróciła z czymś zupełnie nowym! Autorka pokusiła się o napisanie powieści z pogranicza literatury kobiecej i erotyki, czego szczerze mówiąc, naprawdę się obawiałam, bo dotychczas autorka słynęła z powieści obyczajowych z wątkami kryminalnymi, ale nie martwcie się, pewnych nawyków nie tak łatwo się wyzbyć i nawet w erotyku znalazło się miejsce na trupa :) 

Po raz pierwszy, podczas lektury książki Danki Braun miałam tak bardzo mieszane uczucia. Najpierw, gdy dostałam wiadomość o zbliżającej się premierze powiedziałam "Biorę w Ciemno". Dosłownie, bo, prawdę mówiąc, nawet nie przeczytałam, o czym jest książka, bo i po co? Przecież to Danka Braun, więc musi być dobra! W drugiej fazie wzięłam się za lekturę, zaczęłam czytać i... mój entuzjazm znacznie osłabł. Młoda kobieta, wstrzemięźliwy seksualnie narzeczony i przystojny, arogancki szef- bardziej kiczowato to brzmieć nie może. Zamknęłam książkę i odłożyłam w kąt na dobre 2 tygodnie. Ale w końcu stwierdziłam, że muszę ją przeczytać. Otworzyłam ponownie z bardzo sceptycznym nastawieniem, ale zaczęłam czytać i sama nie wiem kiedy... Przepadłam!

Nie mam pojęcia, w jaki sposób autorka tego dokonała, ale ta pozornie tandetna historia, naprawdę się broni! Z każdą kolejną stroną, Danka Braun odsłania przed nami kolejne fragmenty zawiłej historii, która w rzeczywistości jest dużo bardziej skomplikowana, niż początkowo może się wydawać. 

To, co zawsze jest wielkim walorem wszystkich powieści autorki, to kreacja bohaterów. Bardzo cenię sobie, że żadna z postacią nie jest chodzącym ideałem, bo skoro ideałów nie ma w życiu, to dlaczego mają być w powieściach obyczajowych? Każda z postaci ma swoje wady, irracjonalne, irytujące zachowania i momentami chce się nimi potrząsnąć, żeby się opamiętali, ale przecież właśnie tacy są ludzie-pełni niedoskonałości, podejmujący głupie decyzje i błądzący w życiu niczym dzieci we mgle. I chyba właśnie na tym polega czar powieści autorki, że jej bohaterowie nie są oderwani od rzeczywistości, a obserwując ich poczynania, możemy odnaleźć w nich zachowania naszych bliskich, przyjaciół, a czasami również nas samych... 

Ale żeby nie było tak zupełnie cukierkowo, to tym razem się przyczepie do jednego aspektu. Powieści Danki Braun słyną z bardzo charakterystycznego, sarkastycznego, ironicznego poczucia humoru, które uwielbiam, a którego tutaj mi zdecydowanie zabrakło, nad czym ubolewam, bo wydaje mi się, że odpowiednio dopasowane, humorystyczne wstawki nadałyby całości większej lekkości. 

"Zgubne pożądanie" to najnowsze, literackie dziecko Danki Braun i tym razem autorka pokazała pazurki i udowodniła czytelnikom, że czego się nie dotknie, zamienia w złoto (albo w bestseller :D). Danka Braun wyszła ze swojej strefy komfortu, sięgając po nowy dla niej gatunek, jakim jest erotyk i po raz kolejny pokazała, że nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i nawet po tylu napisanych powieściach, ciągle potrafi zaskoczyć swoich czytelników. Dla mnie było to niezwykle ciekawe, literackie spotkanie z Danką Braun, jakiej dotychczas nie znałam i jeśli, w przyszłości autorka zdecyduje się na kolejny eksperyment, to z pewnością również zagości na mojej półce. 


"Ciemna strona Sary"- Danka Braun

"Ciemna strona Sary"- Danka Braun

" Racjonalizm i miłość? Bzdura. Nie można zakochać się rozsądnie. Zakochanie wyklucza rozsądek."

 
  
     Są tacy autorzy, po których książki sięgamy w ciemno. Bez względu na tematykę, opis, czy okładkę- jedynym istotnym elementem jest nazwisko ulubionego pisarza. I tak jest u mnie z książkami Danki Braun. Tym razem autorka powróciła z trzecią i niestety- ostatnią częścią serii "Akta Mirka Filera". 

      Od wydarzeń opisanych w "Gdzie jest Olga?" (>recenzja<) minęło już sześć lat. Mirek stał się statecznym i odpowiedzialnym mężem i ojcem. Oprócz niesfornej Neli, która ma już jedenaście lat, nasz detektyw doczekał się również syna- Adasia, a jego żona ponownie jest w ciąży. W międzyczasie Mirek zawiesił działalność swojego biura detektywistycznego i poświęcił się prowadzeniu pensjonatu dla osób starszych- "Złota jesień". Jednak szybko okaże się, że ostatnie śledztwo w karierze Mirka Filera wciąż jest jeszcze przed nim...
     Kiedy w dworku swojego narzeczonego zostaje zamordowana córka znanego w Krakowie, właściciela sieci aptek podejrzenia padają na Igora Trzeciaka- ogrodnika zatrudnionego m.in. w "Złotej Jesieni", u którego znaleziono narzędzie zbrodni. Mimo nieciekawej przeszłości podejrzanego nikt z jego otoczenia, nie wierzy w winę mężczyzny. Mirek Filer po raz kolejny wkracza do akcji, by oczyścić pracownika ze stawianych mu zarzutów. Szybko okazuje się, że ofiara miała znacznie więcej wrogów i wcale nie była ta krystaliczna, jak początkowo się wydawało. Pytanie tylko, komu aż tak zaszła za skórę, że postanowił pozbyć się jej na dobre? Cóż, żeby się dowiedzieć- musicie sami przeczytać;)

     "Ciemna strona Sary" to kolejna powieść w dorobku Danki Braun łącząca w sobie powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym. Autorka z wielką wprawą lawiruje między toczącym się śledztwem a zawirowaniami w życiu prywatnym bohaterów, przy czym potrafi zachować idealny balans między wątkami, dzięki czemu żaden element tej układanki nie jest marginalizowany, dodatkowo lekki przyjemny język, jakim operuje Danka Braun, sprawia, że od książki wręcz nie można się oderwać. 

     Jako że jest to ostatnia część serii, kilka słów należy się głównym bohaterom trylogii. Jeśli chodzi o Mirka Filera, to jestem pod olbrzymim wrażeniem tego, w taki sposób jego postać ewoluowała z egoistycznego, nieokrzesanego, wiecznego Piotrusia Pana w dorosłego, odpowiedzialnego mężczyznę- głowę rodziny, jednocześnie nie tracąc nic z dawnego uroku. Jednak oprócz naszego słynnego detektywa, chyba najbardziej wyrazistą bohaterką jest jego córka- Nela: rezolutna, nieco pyskata i szalenie inteligentna dziewczynka, która w wielu momentach gra pierwsze skrzypce i skrada show swojemu ojcu. Jedyne do tego się przyczepię to, według mnie, zbyt ograniczona obecność Magdy, która do poprzednich części wnosiła dużo ciepła i była taką dobrą duszyczką, a w "Ciemnej  stronie Sary" jest jej zdecydowanie zbyt mało. 

     Szczerze mówiąc, coraz trudniej pisze mi się recenzje kolejnych książek Danki Braun, bo mam wrażenie, że ciągle się powtarzam, ale prawda jest taka, że ciężko wymyślić coś oryginalnego w momencie, gdy każda kolejna powieść jest równie dobra (o ile nie jeszcze lepsza) od poprzedniej. 
I naprawdę bardzo chciałabym się czasami do czegoś przyczepić- ale nie mogę, bo naprawdę nie ma do czego. Danka Braun pisze fenomenalnie. Operuje prostym, ale ładnym językiem, wplata w dialogi sporą dawkę mojego ukochanego sarkazmu, kreuje prawdziwych bohaterów- z krwi i kości, z ich zaletami i wadami, pełnych siły, ale mających również swoje słabości i chyba właśnie dlatego z taką łatwością zaskarbiają sobie sympatię czytelników- po są zwyczajnie ludzcy. 
Na pierwszy rzut oka wszystkie powieści autorki są do siebie dość podobne: mają zbliżoną budowę i ogólny zamysł, jednak co najbardziej zadziwiające, mimo tego utartego- zdawałoby się- schematu, autorka zaskakuje nas na każdym kroku i naprawdę ciężko jest domyślić się, jakie zakończenie przygotowała dla czytelników tym razem;) 

     "Ciemna strona Sary" to niezwykle wciągająca, historia o zawiłości międzyludzkich relacji i walce o samego siebie, w której każdy znajdzie coś dla siebie: wątek obyczajowy, kryminalny, a może chwila refleksji?- Proszę bardzo. Autorka zadbała o to, by czytelnik nie miał szans na nudę. I w zasadzie, wszystkie powieści Danki Braun mają jedną podstawową wadę: są zdecydowanie za krótkie i zbyt długo trzeba na nie czekać! Wszystkie pozostałe kwestie są absolutnie na plus;)

Tytuł: "Ciemna strona Sary"
Autor: Danka Braun
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 14.02.2020r.
Ilość stron: 398
ISBN: 978-83-65223-95-1

INNE KSIĄŻKI AUTORKI:
 "Historia pewnego związku"
"Historia pewnej niewierności"
"Historia pewnego narzeczeństwa"
"Historia pewnej rozwiązłości" (>recenzja<)
"Historia pewnej zazdrości" (>recenzja<)

"Nie zabijaj mnie kochanie"
"Zabójczy urok blondynki" (>recenzja<)
"Krwawy medalion" (>recenzja<) 
"Krew na sutannie" (>recenzja<) 
"Nie chodź po lesie nocą" (>recenzja<) 

"Morderstwo przy drodze krajowej 94" (>recenzja<) 
"Gdzie jest Olga?" (>recenzja<)
TOP 10 NAJLEPSZYCH KSIĄŻEK 2019 ROKU

TOP 10 NAJLEPSZYCH KSIĄŻEK 2019 ROKU

Rok 2019 już na nami, wkraczamy w nową dekadę- lata dwudzieste! Z tej okazji mam dla Was zestawienie moich TOP 10- najlepszych książek przeczytanych w 2019 roku. Nie byłam w stanie ułożyć ich od najlepszej do najsłabszej, więc kolejność jest absolutnie przypadkowa;)



1. "Wschód księżyca"- Magdalena Zimniak

 W Tatrach młoda kobieta rzuca się w przepaść. Jej ówczesny kochanek zakłada rodzinę i po dwudziestu latach przyjeżdża do Zakopanego, by świętować z żoną rocznicę ślubu. Jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć- w drodze na Zawrat wciąż czeka na niego dziewczyna-demon, zaborcza miłość sprzed lat...

"Wschód księżyca" to niezwykle mocna, mroczna, tajemnicza, wręcz psychodeliczna powieść, wbijająca się w umysł czytelnika. To historia wszechogarniającego zła, ale również tęsknoty, miłości i niespełnionych pragnień. 

(>RECENZJA<)



2. "Wczorajsza róża. Nic nie łamie się tak, jak serce"- Daria Rajda


Daria Rajda podbiła serca czytelników już w 2018 roku za sprawą swojej debiutanckiej powieści- "Wczorajsza róża". W 2019 roku autorka powróciła z kontynuacją losów Magdy i Krzyśka, których drogi znowu się krzyżują i to w najmniej spodziewanym momencie. Jednak przypadkowe spotkanie do dopiero początek ich kłopotów, okazuje się, że kobieta wpakowała w poważne tarapaty, a do tego ma tajemnicę, którą stara się chronić za wszelką cenę. 
"Wczorajsza róża. Nic nie łamie się tak jak serce" to powieść łącząca w sobie romantyczną historię z wątkami gangsterskimi, tak więc- dla każdego coś miłego;)





3. "Cena nieśmiertelności. Bursztynowa zagadka"- Darek W. Tokarski

Jak wiecie, od zawsze jestem olbrzymią fanką powieści sensacyjnych z wątkami historycznymi i "Cena nieśmiertelności..." jest moim zdecydowanym faworytem tego gatunku w ubiegłym roku. Ta książka, to literacki debiut Darka W. Tokarskiego i każdemu życzę takiego debiutu. Autor wykorzystał powszechnie znanie legendy i teorie spiskowe, by stworzyć wielowątkową historię osadzoną konwencji powieści sensacyjnej.
Henryk Sandomierski- kapitan, pracujący na co dzień w siedzibie NATO otrzymuje niepokojący telefon od swojej babci- Antoniny, niedługo po tym zostaje powiadomiony o śmierci kobiety. Mężczyzna przyjeżdża do Polski dopełnić wszelkich formalności i rozwikłać sprawę zagadkowej śmierci swojej babci, jednak nie przypuszcza nawet, że od tej chwili jego życie zmieni się o 180 stopni...
(>RECENZJA<) 

4. "Naszyjnik z turmalinem"- Katarzyna Antonina Ostrowska
Florentyna Sulimirska zostaje wysłana do Łysej Góry, gdzie ma pomóc w organizacji lokalnego festiwalu sztuki regionalnej. Szybko okazuje się, że pozornie spokojnie miasteczko kryje w sobie tajemnice z przeszłości, które ciągle czekają na rozwikłanie. Florentyna w towarzystwie kilku miejscowych bierze na siebie ciężar wyjaśnienia najmroczniejszych tajemnic Łysej Góry. Kobieta nie spodziewa się nawet, że niepozorny wyjazd służbowy wywróci jej życie do góry nogami...
"Naszyjnik z turmalinem" to bardzo lekka, wciągająca powieść, która urzeka swoją prostotą i oryginalnym pomysłem na fabułę. Wiem, że autorka pracuje nad kontynuacją, więc z niecierpliwością czekam na drugą część przygód zwariowanej gromadki z Łysej Góry. 



5. "Gdzie jest Olga?"- Danka Braun

Jeśli mnie znacie, to wiecie, że w moim zestawieniu nie mogło zabraknąć książek Danki Braun. Tym razem nie miałam problemów, na który tytuł się zdecydować, bo w 2019 roku, autorka wydała (niestety) tylko jedną powieść, a była to druga część serii z detektywem Mirkiem Filerem. 
Kiedy w tajemniczych okolicznościach zostaje zamordowany Roman Głowacki, podejrzenie niemal natychmiast pada na żonę denata- Olgę, tym bardziej że kobieta zniknęła i nie daje znaku życia. W związku z tym syn małżeństwa prosi Mirka, o pomoc w odnalezieniu jego matki. Jednak śledztwo nie jest jedyną rzeczą, jaka zaprząta głowę naszego detektywa, dużo trudniejszym dla niego wyzwaniem wydaje się być opieka nad rezolutną pięciolatką, która co rusz stawia przed swoim ojcem nowe wyzwania... (>RECENZJA<)

6."Nazywają mnie śmierć"- Klester Carvalcanti     

Książka jest wynikiem blisko siedmioletniego, dziennikarskiego śledztwa Klastera Cavalcantiego, który przez cały ten czas odbył z Julio Santanem - największym płatnym zabójcą w historii- kilkanaście rozmów telefonicznych, by dopiero po kilku latach spotkać się z bohaterem swojej książki twarzą w twarz, zdobyć jego zaufanie i zgodę na publikację danych personalnych.
Klester Cavalcanti przedstawia w swojej książce cały życiorys Julio Santany: od dzieciństwa, aż do spotkania z nim w jego domu, kiedy do Santana porzucił już pracę rewolwerowca i jak sam o sobie mówi "przeszedł na emeryturę".
(>RECENZJA<) 


7. "Cisza Białego Miasta" i "Rytuały wody"-Eva Garcia Saenz de Urturi

Dwie pierwsze części "Trylogii Białego Miasta". Obie równie dobre i obie miały premierę w 2019 roku, dlatego też w zestawieniu występują razem. 

Seria thrillerów osadzona w pozornie spokojnej Vitorii, z charyzmatycznym Unai'em w roli głównej. To, co mnie osobiście najbardziej urzeka w książkach autorki, to fakt, że wszystkie zbrodnie mają podłoże historyczne, inspirowane są rytuałami, wokół których zbudowana jest opowieść, dodatkowo osobisty związek bohaterów z toczącymi się sprawami i malownicze tło w postaci urokliwej Hiszpanii sprawiają, że seria podbiła w ubiegłym roku serca milionów czytelników.
"Cisza Białego Miasta"- (>RECENZJA<)
"Rytuały wody"- (>RECENZJA<)



 8. "Inkub"- Artur Urbanowicz

Zdecydowanie najmroczniejsza i najbardziej przerażająca książka w całym zestawieniu. O ile na ogół, nie jestem fanką horrorów, to "Inkub" absolutnie skradł moje serce. Historia wioski, zamieszkałej przez czarownicę,  nawiedzonego domu, tajemniczych samobójstw, śmierci i chorób działają na wyobraźnie czytelnika. Autor potrafi porządnie nastraszyć, bez rozlewu krwi i to się ceni!

(>RECENZJA<)


 




9. "Wybuchowe związki: Małżeństwo z Pakistańczykiem"- Sylwia Kaźmierczak-Ali.

Temat związków Polek z Muzułmanami przedstawiony z perspektywy kobiety, która wyszła za mąż za Pakistańczyka. Autorka w niezwykle lekki i zabawny sposób pokazuje przeróżne aspekty życia z "innowiercą". Mówi zarówno o zaletach, jak i wadach takich związków i pokazuje, w jaki sposób sama funkcjonuje w małżeństwie. Idealna lektura, zarówno dla osób, które są zainteresowane tematem, jak również (a może przede wszystkim) dla tych, którzy w swoich opiniach bazują na utartych w naszym społeczeństwie stereotypach. 

(>RECENZJA<)




10. "Między pragnieniami"- Anna Bednarska

Na koniec naszego zestawienia, mam dla Was książkę, która swoją premierę ma lada dzień i zdecydowanie warto zwrócić na nią uwagę. Troje współlokatorów mieszkających razem od lat, a mimo tego praktycznie się nieznających. Każde z nich żyje w swoim świecie, do którego pozostali domownicy nie mają wstępu. Sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy do mieszkania wprowadza się nowy lokator- Bartek, który swoim pojawieniem się burzy poukładane dotąd życie mieszkańców, wprowadzając w nie chaos i budząc uśpione dawno temu uczucia i pragnienia.
"Między pragnieniami" to powieść naszpikowana emocjami,  sprzecznymi uczuciami i pożądaniem, które wręcz wylewa się ze stron powieści!
(>RECENZJA<) 


Tak wygląda moje "TOP 10", a jaka była Wasza najlepsza książka, jaką przeczytaliście w ubiegłym roku?    (
CO CZYTAJĄ AUTORZY?- Danka Braun

CO CZYTAJĄ AUTORZY?- Danka Braun

    

     Moi drodzy, postanowiłam zapoczątkować na blogu nową serię wpisów pt. "Co czytają autorzy?". Nie wiem jak wy, ale ja zawsze byłam ciekawa co "prywatnie" czytają osoby, które sami wydają książki, dlatego też stworzyłam czytelniczy kwestionariusz dla autorów. W każdym poście inny autor będzie odpowiadał na pytania dotyczące jego preferencji czytelniczych. Dziś pierwsza odsłona tejże serii i bardzo zależało mi, żeby na pierwszy ogień poszła autorka, którą osobiście bardzo cenię i uwielbiam jej książki, dlatego też jest mi niezmiernie miło, że Danka Braun- bo o niej mowa- zgodziła się przyjąć moje zaproszenie i została bohaterką pierwszej odsłony nowej serii;)



Fot. © Klaudia Kot
Danka Braun- a właściwie Regina Szajowska. 

Autorka dwunastu książek,
w tym sagi: "Miłość, namiętność, pożądanie"
oraz cyklu: "Akta Marka Filera".
Zgrabnie łączy wątki obyczajowe z kryminalnymi, dzięki czemu, może pochwalić się stale rosnącą grupą czytelników, a każda jej książka zbiera niemalże same pozytywne recenzje. 

Prywatnie, jak sama o sobie mówi: "ma mentalnie dwadzieścia lat mniej, niż wskazuje na to metryka, dwóch przystojnych synów i męża- wciąż tego samego. Uwielbia czytać, oglądać „Gotowe na wszystko”, rozwiązywać krzyżówki. Prasuje męskie koszule i oblicza podatki (prowadzi z mężem biuro rachunkowe). Pomiędzy codziennymi czynnościami znajduje czas na pisanie. Urodziła się w Olkuszu, lecz od lat mieszka w Krakowie. W ubiegłym wieku ukończyła Wydział Prawa i Administracji na UJ. Doświadczenie życiowe czerpała pracując w urzędzie skarbowym, Hucie im. Lenina,
                                                                       prowadziła sklepy i  opalała klientki w solarium...                                        


 KWESTIONARIUSZ CZYTELNICZY 

  1. Literatura polska czy zagraniczna?Literatura zagraniczna.
    Rzadko sięgam po powieści polskich autorów z obawy przed nieświadomym naśladownictwem. Boję się, że w mojej podświadomości zostanie coś zarejestrowane, a potem powielone w napisanej przeze mnie książce. Tak było z nazwiskiem Grzelak. Nie pamiętałam, że postać o tym nazwisku stworzyła już Aleksandra Tyl. Chociaż sama raczej nie czytam rodzimej współczesnej literatury, to ogromnie się cieszę, że polscy autorzy są coraz bardziej popularni wśród czytelników.

     
  2. Najchętniej czytany gatunek literacki?
    Saga rodzinna i „małokrwisty” kryminał.
  3. Ulubiona książka z dzieciństwa?Tomek w krainie kangurów” i pozostałe powieści Alfreda Szklarskiego z serii o Tomku Wilmowskim. I oczywiście „Ania z Zielonego Wzgórza”.
  4. Najbardziej znienawidzona lektura szkolna?„Dziady” cz.III Adama Mickiewicza.
    Ale cieszę się, że zmuszono mnie do jej przeczytania. Jestem gorącą zwolenniczką lektur szkolnych, ponieważ uważam, że każdy wykształcony człowiek powinien przeczytać pewne książki, a po które na pewno by nie sięgnął, gdyby nie był do tego zmuszony. Jednak dobór lektur musi być dobrze wyważony i przemyślany.
  5. Najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku?Jodi Picoult „Małe wielkie rzeczy”.
  6. Moje top 5 książek, które zawsze polecam znajomym?
    Paullina Simons „Jeździec miedziany” i pozostałe części cyklu.

    Jodi Picoult „W naszym domu”.

    Liane Moriarty „Wielkie kłamstewka”
    .
    Ken Follett „Filary ziemi”.

    Wilbur Smith cykl Saga rodu Courteneyów.
  7. Ulubiona autor?
    Liane Moriarty, Jodi Picoult i Ken Follett.

  8. Książka papierowa, e-book czy audiobook?
    Książka papierowa, ale coraz częściej sięgam po audiobooka.

  9. Powieść jednotomowa czy seria?
    Seria.

  10. Najczęściej czytam w...
    Fotelu, nocą, kiedy wszyscy śpią.
  11. Czytam książki, żeby...Oderwać się od codzienności i miło spędzić czas, a przy tym czegoś się nauczyć. Nie lubię książek „dołujących”, jestem zwolenniczką „happy endów”.
  12. Książka, jakiej brakuje na polskim rynku wydawniczym?
    Nie potrafię wypowiedzieć się na ten temat, bo nie jestem na bieżąco z polską literaturą.
  13. Powszechnie uwielbiana książka, która mnie zawiodła to...„Kasacja” Remigiusza Mroza.

  14. Książka, jaką chciałabym napisać, ale jeszcze się na to nie odważyłam?
    Chciałabym napisać sagę historyczną. Opisać dzieje rodziny na przestrzeni kilku wieków.
  15. Książka, którą każdy powinien przeczytać chociaż raz w życiu to...?„Przygody dobrego wojak Szwejka” Jaroslava Haska



    KSIĄŻKI AUTORKI:
     1. "Historia pewnego związku"
     2. "Historia pewnej niewierności"
     3. "Historia pewnego narzeczeństwa"
     4. "Nie zabijaj mnie kochanie"
     5. "Zabójczy urok blondynki" (>recenzja<)
     6. "Historia pewnej rozwiązłości" (>recenzja<)
     7. "Krwawy medalion" (>recenzja<)
     8. "Historia pewnej zazdrości" (>recenzja<)
     9. "Krew na sutannie" (>recenzja<)
    10. "Nie chodź po lesie nocą" (>recenzja<)
    11. "Morderstwo przy drodze krajowej 94" (>recenzja<)
    12. "Gdzie jest Olga?" (>recenzja<)


"Gdzie jest Olga?"- Danka Braun

"Gdzie jest Olga?"- Danka Braun

"Gdyby ludzie zachowywali się jak zwierzęta, to świat byłby wtedy bardziej ludzki."




     Połowa czerwca już za nami, a wiecie, co to oznacza? Tak! Premiera najnowszej powieści Danki Braun- "Gdzie jest Olga" już za nami i właśnie jej recenzję dziś dla Was przygotowałam:)

     Moje uwielbienie książek Danki Braun, nie jest niczym nowym, więc jeśli śledzicie mojego bloga, to z pewnością wiecie, że zapałałam miłością do twórczości autorki już od pierwszej jej książki, która wpadła w moje ręce, a był to "Zabójczy urok blondynki" (>recenzja<) i od tego czasu uczucie to jedynie przybiera na sile z każdą kolejną powieścią i choć ciągle tęskno mi do sagi z niesamowitą rodziną Orłowskich, powoli przyzwyczajam się do nowej serii z nieco nieporadnym życiowo detektywem Mirkiem Filerem. 

     "Gdzie jest Olga" jest drugim po "Morderstwie przy drodze krajowej 94" (>recenzja<), tomem serii z prywatnym detektywem w roli głównej i podobnie jak poprzednim razem Mirek Filer musi rozwikłać sprawę, w którą zamieszane są osoby z jego bliskiego otoczenia...

     Kiedy w tajemniczych okolicznościach zostaje zamordowany Roman Głowacki- przyjaciel rodziny Fillerów, podejrzenie niemal natychmiast pada na żonę denata- Olgę, tym bardziej, że kobieta zniknęła i nie daje znaku życia. W związku z tym syn małżeństwa prosi Mirka, o pomoc w odnalezieniu jego matki. Szybko okazuje się, że sprawa jest dużo bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać, a lista zadowolonych ze śmierci Głowackiego rośnie z każdym dniem. 
Jednak śledztwo nie jest jedyną rzeczą, jaka zaprząta głowę naszego detektywa, dużo trudniejszym dla niego wyzwaniem wydaje się być opieka nad rezolutną pięciolatką, która co rusz stawia przed swoim ojcem nowe wyzwania...

     Styl Danki Braun jest bardzo charakterystyczny, mam wrażenie, że nawet gdybym nie miała informacji, kto ową książkę napisał, to sam styl i budowa powieści od razu sugerowałyby Dankę Braun. Przede wszystkim nie jest to typowy kryminał, nazwałabym to raczej powieścią obyczajową z szeroko rozwiniętym wątkiem kryminalnym, bo tak naprawdę toczące się śledztwo jest dodatkiem, to codziennych zmagań z rzeczywistością głównego bohatera.  
Kolejnym charakterystycznym dla autorki elementem są rozdziały będące wspomnieniami danego bohatera: czy to w formie wpisów z pamiętnika, czy opowieści- występują w większości książek Danki Braun i "Gdzie jest Olga" nie stanowi tutaj wyjątku.       

      Na ogół wydaje mi się, że znam dość dobrze zarówno styl jak i same powieści Danki Braun, ale w najnowszej książce autorce udało się mnie zaskoczyć i to bardzo pozytywnie. Jeśli czytaliście recenzję "Morderstwa przy drodze krajowej 94" zapewne pamiętacie, że obstawałam przy opinii, że Mirka Filera nie da się lubić, że to trudny bohater, egoista, Piotruś Pan itp. i kiedy pojawiły się pierwsze informacje na temat "Gdzie jest Olga" autorka zapowiadała, że tym razem Filera da się polubić. Szczerze mówiąc liczyłam na to, ale szczególnie w to nie wierzyłam, bo byłam przekonana, że jest to postać o tak silnym charakterze, że nie da się go jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmienić tak, by pozostał przy tym autentyczny, ale zaczęłam czytać i... przeżyłam szok. Chyba nie doceniłam kreatywności Danki Braun, bo to, co zrobiła z postacią tego nieznośnego Piotrusia Pana to absolutne mistrzostwo świata. Mirek Filer zostawiony samemu sobie, a na dodatek z córką pod opieką, dojrzał i usamodzielnił się, co było dla niego dość bolesnym procesem, za to dla czytelnika- niezwykle komicznym i dzięki temu naprawdę go polubiłam!

     Kolejnym, charakterystycznym elementem książek Danki Braun jest jej poczucie humoru, które szczerze uwielbiam- bardzo kobiece i szalenie inteligentne. Płakałam ze śmiechu czytając o kolejnych zmaganiach Filera z meandrami jakże tajemnej sztuki kulinarnej lub odpowiedziami na błyskotliwe pytania małej Neli. 

     Ale "Gdzie jest Olga", to nie tylko Mirek Filer, to również cała gama drugoplanowych bohaterów, którzy są tak charakterystyczni, że ciężko o nich nie wspomnieć. Moje serce absolutnie skradła Nela- pięcioletnia córka Filera, której ciekawość świata i zmysł obserwacyjny wprawiłby w zakłopotanie niejednego dorosłego. Sympatię budzi też tytułowa Olga, choć jest kobietą nieco naiwną i zagubioną, to ma w sobie to "coś", co sprawia, że czytelnik dopinguje ją i trzyma za nią kciuki do samego końca. Ale pewnie nie byłabym sobą, gdybym się do kogoś nie przyczepiła i nie będę Wam pisać o typowo negatywnych bohaterach, bo nie miałoby to większego sensu, ale warto poświęcić chwilę Małgorzacie Filer czyli matce naszego detektywa. Jak tylko zaczęłam o niej czytać, to pierwszą moją myślą było "No to już wiemy, po kim Filer odziedziczył charakterek", bo pani Małgorzata to bardzo kontrowersyjna postać i w wielu miejscach miałam wrażenie, że zachowuje się dokładnie tak, jak jej syn w poprzedniej części: niesamowicie egoistyczna, zakochana w sobie i bardzo charakterna postać, do której mimo najszczerszych chęci, nie byłam w stanie zapałać jakąkolwiek sympatią.

     "Gdzie jest Olga" to książka, w której każdy znajdzie coś dla siebie: Intrygująca, wciągająca akcja, świetny styl i zabawne dialogi, a do tego cała masa interesujących bohaterów i skomplikowanych relacji międzyludzkich. Danka Braun po  raz kolejny zaserwowała swoim czytelnikom emocjonalny rollercoaster i kilka nieprzespanych nocy- czy można chcieć czegoś więcej? Chyba tylko tego, by podobne książki ukazywały się jak najczęściej!  


Tytuł: "Gdzie jest Olga"
Autor: Danka Braun
Wydawnictwo: Prozami
Data premiery: 11.06.2019r.
Ilość stron: 363
ISBN: 978-83-65897-69-5 





INNE KSIĄŻKI AUTORKI





 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...




zBLOGowani.pl

Copyright © 2014 Książkoholiczka94 , Blogger