"Morderstwo przy drodze krajowej 94"- Danka Braun

"-Wiesz jakie jest lekarstwo na miłość od pierwszego wejrzenia? Spojrzeć drugi raz."

Tytuł: "Morderstwo przy drodze krajowej 94"
Autor: Danka Braun
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 07.11.2018r.
Ilość stron: 346
ISBN: 978-83-65897-47-3
     Dawno nie było tutaj Danki Braun, prawda? A no dawno, bo poprzednia książka autorki miała premierę prawie pół roku temu, a to oznacza, że czas na coś nowego! I coś nowego otrzymaliśmy. Zupełnie nowego, gdyż autorka postanowiła rozpocząć nową serię powieści obyczajowo-kryminalnych z Mirkiem Filerem w roli głównej. 

     Mirek Filer to prywatny detektywy, który nie cieszy się raczej wielką sławą, a jego najczęstszym zajęciem jest tropienie niewiernych małżonków, aż do czasu kiedy zostaje aresztowany jego księgowy- Leszek Szajna. Mężczyzna jest podejrzany o morderstwo gwałciciela- Kazimierza Kropa, który przed trzydziestoma laty zabił jego matkę. Żona Szajny, przekonana o jego niewinności, prosi Filera o pomoc w oczyszczeniu męża z zarzutów. 
     Mirek rozpoczyna własne śledztwo i odkrywa, że chętnych by pozbyć się  Kropa było znacznie więcej: Rodzina, która przeszła przez niego piekło, zgwałcone przez niego w przeszłości kobiety oraz ich najbliżsi, a także koledzy spod celi. Gdzie by się nie obejrzeć, ciężko spotkać kogoś, kto dobrze życzył Kropowi, a jak wiadomo chęć zemsty to jeden z najpopularniejszych motywów zbrodni... W śledztwie mężczyźnie pomaga Tadeusz Milewicz- emerytowany policjant, który przed trzema dekadami prowadził sprawę Kropa. Kto tak naprawdę ma krew na rękach? Tego Wam nie zdradzę, ale jedno jest pewne: Takiego rozwiązania zagadki, z pewnością się nie spodziewacie. 

     Nie jest żadną tajemnicą, że jestem absolutną fanką Danki Braun, ale muszę przyznać, że kiedy okazało się, że nowa książka, nie będzie kontynuacją losów rodziny Orłowskich, a początkiem nowej serii- trochę się zaniepokoiłam.Bo jak to tak- Danka Braun bez Orłowskich? Ale cóż... autorka może zmieniła bohaterów, ale zachowała swój charakterystyczny styl prowadzenia akcji, lekkość pióra i jak zawsze niebanalny pomysł na fabułę, jedyne czego mi zabrakło to tak charakterystycznego dla Danki Braun poczucia humoru, które uwielbiam, a którego tutaj było wyjątkowo mało. 
     Znalazłam też jeden aspekt wspólny dla obu serii, a mianowicie postawa Mirka Filera bardzo przypomina mi zachowania Roberta Orłowskiego i niestety obaj drażnią mnie w równym stopniu (chociaż chyba detektyw nawet bardziej, gdyż do Roberta jednak czułam większą sympatię), niemniej jednak obaj mają zapędy szowinistyczne, a ich kobiety tak naprawdę pełnią funkcję ich służących, co okropnie mnie denerwowało. Mam wrażenie, że Mirek to taki "Piotruś Pan", na dodatek z dwoma lewymi rękoma i absolutnym hitem są tutaj opisy poranków, kiedy to jego kobieta, która wychodzi do pracy na długo przed tym, zanim królewicz w ogóle wstanie z łóżka musi zostawić mu przygotowane śniadanie. Ba! Nawet torebkę herbaty mu wkłada do kubka, żeby jaśnie Pan się nie przemęczył. I tak sobie myślę, że mimo że jest on głównym bohaterem powieści to naprawdę ciężko go lubić. Zdecydowanie wolałam Marka Bieglera, który wyjaśniał kryminalne zagadki w sadze o rodzinie Orłowskich. Tutaj najbardziej zdecydowanie polubiłam Magdę, która wydaje się być zwyczajnie dobrą, troskliwą osobą, choć drażniła mnie jej naiwność i to, jak daje się wykorzystywać, ale ostatecznie pokazała swój charakter. 

      "Morderstwo przy drodze krajowej 94" to powieść inspirowana prawdziwą historią jaka miała miejsce w rodzinie autorki. Danka Braun po raz kolejny wzniosła się na wyżyny literackiego kunsztu łącząc fakty z fikcją literacką i jak zawsze jest niezawodna. To powieść, która wciąga czytelnika w wir zawiłych intryg i relacji, pokazuje prawdę o ludzkich wadach i słabościach, a przede wszystkim zaskakuje. Każda kolejna strona to nowy wątek, nowy motyw i ludzki dramat, których sprawca jest jeden- Kazimierz Krop. Polecam Wam tę lekturę z całego serca, bo zdecydowanie jest warta zarwanej nocy, a zakończenie wbije Was w fotel. 

PS: Co nie zmienia faktu, że nadal nie mogę się doczekać, aż autorka wróci do rodziny Orłowskich;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, za Twoją wizytę. Zostaw ślad swojej obecności...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Książkoholiczka94 , Blogger