Jesienne premiery, których nie mogę się doczekać!

Jesienne premiery, których nie mogę się doczekać!

Moi drodzy, dawno nie było żadnych nowości, bo i mało jest chwilowo książek, które budzą moje zainteresowanie. Miesiące wakacyjne nie sprzyjają rynkowi wydawniczemu i sporadycznie można trafić obecnie na naprawdę ciekawe premiery. Jednak lato zbliża się już ku końcowi i powoli pojawiają się zapowiedzi jesiennych nowości, a te wyglądają naprawdę obiecująco, dlatego dziś przygotowałam dla Was zestawienie premier, których nie mogę się doczekać!


1. "Wczorajsza róża. Tom II"- Daria Rajda. 

Daria Rajda powraca z drugim tomem swojej debiutanckiej powieści. Losy Magdy i Krzyśka  oczarowały mnie i uważam, że "Wczorajsza róża" była jednym z najlepszych polskich debiutów 2018 roku, dlatego nie mogę doczekać się kontynuacji i jestem bardzo ciekawa, czym tym razem zaskoczy nas autorka. 

"Krzysiek i Magda nigdy nie sądzili, że jeszcze się spotkają... Wszystko zmienia się pewnego deszczowego dnia, gdy Magda niemalże wpada pod maskę samochodu Krzysztofa. Jest przemoknięta i wystraszona, a jej irracjonalne zachowanie wskazuje na to, że wplątała się w poważne tarapaty. Co ukrywa? Przed kim ucieka? I czy tajemnica, której tak zawzięcie strzeże, może na nowo rozbudzić tlące się w nich namiętności? Jedno jest pewne – ich spotkanie to dopiero początek serii nieoczekiwanych zdarzeń..."

Premiera: 07.10.2019 r.

Recenzja "Wczorajszej róży": http://ksiazkoholiczka94.blogspot.com/2018/11/wczorajsza-roza-daria-rajda.html
 
2. "Rytuały wody"-






Polski thriller osadzony w nadmorskiej scenerii- czyli znak rozpoznawczy "polskiego Dana Browna"- Leszka Hermana, który wraca z nową, czwartą już książką i mam nadzieję, że dalej utrzyma swój, naprawdę wysoki poziom, bo takich autorów jest w Polsce naprawdę niewielu...

"Jeden prom, kilku bohaterów i wzburzone morze. Napięcie, sensacja i trudna do rozwikłania zagadka.
Ta noc na promie miała być po prostu miła i atrakcyjna. Stała się jednak prawdziwie przerażająca – z powodu tego, co wydarzyło się tydzień wcześniej w Szczecinie, a także kilka lat wcześniej w Rotterdamie…"

Premiera: 02.10.2019 r. 



4. "Czterdzieści plus"- Katarzyna Kostołowska

Cztery zwariowane przyjaciółki powracają w kolejnej książce Katarzyny Kostołowskiej! 
Pierwsza część- "Czterdzieści minus" była bardzo lekką, pozytywną opowieścią o przyjaźni i walce z przeciwnościami losu, którą czytało się rewelacyjnie, dlatego "Czterdzieści plus" zapowiada się na idealną lekturę na długie, przygnębiające jesienne wieczory.

"Czterem przyjaciółkom znanym z „Czterdzieści minus” przybyło kilka lat, dwoje dzieci i jeden pies. Czy to pora na nudną stabilizację? W żadnym razie! Prawdziwe życie dopiero się zaczyna, a Magda, Anita, Karolina i Aśka są przecież specjalistkami od kłopotów. W „Czterdzieści plus” zamiast nudy czeka nas ucieczka do Londynu, pojednanie z trudną przeszłością, nieoczekiwana przeprowadzka i nadzieja na prawdziwą miłość. Poleje się dużo wina i jeszcze więcej łez, ale będzie można się także szczerze pośmiać."

Premiera: 18.09.2019 r.
Recenzja "Czterdzieści minus":  https://ksiazkoholiczka94.blogspot.com/2019/05/czterdziesci-minus-katarzyna-kostoowska.html

"Pogięte bajki"- Marcin Pełka

"Pogięte bajki"- Marcin Pełka

     



 Kto z nas nie pamięta bajek z dzieciństwa? Bez względu na wiek każdy ma w głowie ulubione bajki kojarzące się z dziecięcą beztroską. A gdyby tak postacie z bajek wróciły w wersji dla dorosłych? Na taki pomysł wpadł Marcin Pełka tworząc "Pogięte bajki"- Uwaga! Tylko dla dorosłych!

     Odkąd zobaczyłam w zapowiedziach książkę Marcina Pełka bardzo chciałam ją przeczytać. Uważam, że pomysł jest naprawdę rewelacyjny, a że uwielbiam historie z wątkami humorystycznymi byłam przekonana, że jest to lektura idealna dla mnie. Niestety, trochę się przeliczyłam...

     Sama książka jest dość niepozorna: liczy sobie nieco ponad dwieście stron i zawiera dwadzieścia dwie historyjki, których bohaterami są mniej lub bardziej znane postacie z bajek. Od razu muszę Was uprzedzić, że nie jest to odwzorowanie bajek w nowej aranżacji (a szkoda), a jedynie umiejscowienie popularnych bohaterów w nowych historiach. Niestety szybko okazało się, że nie jest to dokładnie to, na co liczyłam...

     Bez względu na formę, jaką wybrał autor, liczyłam na sporą dawkę rozrywki, niestety Marcin Pełka kompletnie nie trafił w moje poczucie humoru. Jest kilka bajek, które były całkiem interesujące i przypadły mi do gustu-mimo że nie były specjalnie zabawne, ale były ciekawe, jednak znaczna większość jest po prostu wulgarna. Osobiście mam bardziej subtelne, "kobiece" poczucie humoru, lubię inteligentne żarty i humor sytuacyjny. Niestety autor operuje zupełnie innym, typowo "męskim" żartem, który mnie osobiście kompletnie nie bawi, gdyż uważam, że wrzucenie w usta bajkowej postaci kilku wulgaryzmów wcale nie sprawi, że historia staje się zabawniejsza, a jedynie wulgarna. 
Ponadto mam wrażenie, że autor nie miał pomysłu na tak dużą ilość historii i sporo z nich bazuje na podtekście seksualnym, co po kilku bajkach robi się zwyczajnie nużące. 

     Wydaje mi się, że całość wypadłaby znacznie lepiej, gdyby autor skupił się na kilku dłuższych historiach, tak by były one bardziej przemyślane i dopracowane, bo w obecnym kształcie książka sprawia wrażenie nieco "wymęczonej". 

     "Pogięte bajki" to bardzo oryginalna,  nieoczywista pozycja, która musi trafić na "swojego" czytelnika. Książka z pewnością nie jest dla wszystkich, jeśli jednak lubicie nieco "ostrzejsze" poczucie humoru, to lektura powinna przypaść Wam do gustu. Mnie niestety rozczarowała, więc odpuszczę sobie drugą część bajek, ale może akurat Wam się spodoba;)

 
"Cena nieśmiertelności. Bursztynowa zagadka"- Darek W. Tokarski

"Cena nieśmiertelności. Bursztynowa zagadka"- Darek W. Tokarski



     Henryk Sandomierski- kapitan, pracujący na co dzień w siedzibie NATO otrzymuje niepokojący telefon od swojej babci- Antoniny, niedługo po tym zostaje powiadomiony o śmierci kobiety. Jakby tego było mało, również jego życie zawodowe zaczyna się walić- Henryk zostaje zawieszony w obowiązkach i wezwany do prokuratury wojskowej na przesłuchanie. Mężczyzna przyjeżdża do Polski dopełnić wszelkich formalności i rozwikłać sprawę zagadkowej śmierci swojej babci, jednak nie przypuszcza nawet, że od tej chwili jego życie zmieni się o 180 stopni...

     Bursztynowa komnata, śmierć generała Sikorskiego, św. Kinga, Karolina Piastówna, Templariusze, Masoneria- teoretycznie nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego poza tym, że każdy z nas coś o nich słyszał i... wszystko to znajdziecie w książce Darka W. Tokarskiego! To i wiele, więcej!  

      "Cena nieśmiertelności..." to debiutancka powieść Darka W. Tokarskiego i każdemu życzę takiego debiutu. Autor stworzył niesamowitą historię, w której wydarzenia i postacie historyczne wplatają się w fikcję literacką tworząc mieszkankę wybuchową!

     Autor nie ułatwił sobie pracy, tworząc naprawdę obszerne tomiszcze liczące sobie prawie 700 stron! Osobiście lubię tak rozbudowane historię, jednak mam świadomość, że ciężko zachęcić czytelnika do sięgnięcia po tak imponujących rozmiarów powieść i to autora, z którego twórczością nie mieli wcześniej styczności, dlatego był to poniekąd skok na głęboką wodę, całe szczęście okazało się, że Darek W. Tokarski radzi sobie w tej wodzie całkiem nieźle. Jedynym elementem, do którego mam zastrzeżenia jest prolog. Był nieco nużący i zbyt drobiazgowy. Uważam, że pięćdziesiąt stron wstępu to zdecydowanie za wiele. Jest on co prawda zbudowany w specyficzny sposób, jednak według mnie skrócenie go do dwudziestu-trzydziestu stron, dobrze by mu zrobiło, a tak siedziałam nad książką i miałam w głowie jedną myśl: "Do sedna!".
     Na szczęście, kiedy już przebrniecie przez prolog, akcja nabiera rozpędu już od pierwszego rozdziału i utrzymuje naprawdę wysokie tempo aż do ostatniej strony. 
 
     Autor wykorzystał powszechnie znanie legendy i teorie spiskowe bo stworzyć wielowątkową historię osadzoną konwencji powieści sensacyjnej. Każdy kolejny rozdział to nowa teoria, nowe tropy, wątki i bohaterowie i aż do samego końca nie wiadomo, kto tak naprawdę jest tym dobrym, a  kto złym...

     "Cena nieśmiertelności..." to powieść, obok której nie sposób przejść obojętnie: charyzmatyczni bohaterowie, wartka akcja i zwiła intryga w połączeniu z lekkim piórem autora sprawiają, że kolejne rozdziały pochłania się w ekspresowym tempie i chce się jedynie więcej i więcej. Do tej pory zawsze podkreślałam, że dla mnie polskim mistrzem gatunku jest Leszek Herman, ale szczerze, muszę się poważnie zastanowić czy przypadkiem Darek W. Tokarski nie zepchnął go z piedestału. Osobiście mam nadzieję, że autor będzie kontynuował swoją przygodę z literaturą i doczekamy się dalszych przychód Henryka i jego bliskich, a Was gorąco zachęcam byście udali się do najbliższej księgarni, po własny egzemplarz "Ceny nieśmiertelności..." bo naprawdę warto!

      
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Książkoholiczka94 , Blogger